czwartek, 27 października 2011

3 kroki do butów sportowych

Autor:


Problemu nie mają ani ci, którzy sport uprawiają od dawna, ani ci, którzy go w ogóle nie uprawiają. Ci pierwsi, bo buty sportowe mają już dawno kupione, a nawet jeśli potrzebują nowych, to dobrze wiedzą, jakich. Ci drudzy, bo są im kompletnie niepotrzebne. Tak jednak jak w każdym innym przypadku, najliczniejszą grupą są ci w środku.
Osoby, które chciałyby pobiegać, pograć albo poskakać, ale nie wiedzą jakie buty sportowe wybrać. Mogą sobie jednak pomóc. Wystarczy, że przejdą przez liczący trzy punkty plan, który podpowie im, jakie buty kupić.

Punkt pierwszy: sport

To może brzmieć trywialnie dla ludzi, którzy grają i biegają od lat, jednak pierwszą rzeczą, która wpływa na wybór buta jest rodzaj dyscypliny sportowej, jaką się uprawia. Inne obuwie wybiera się bowiem do biegania, a inne do gry w koszykówkę. Trudno jednak mówić o konkretnych rodzajach, buty sportowe nie dzielą się według dyscyplin. Tak szczegółowy podział byłby zabójczy dla masowych producentów, choć często jest stosowany przez tych niszowych. Dlatego buty trzeba dopasowywać „na oko”.
I tak, buty do biegania będą miały specyficznie zadarte noski oraz przyczepną, ale mocną podeszwę. Buty do gry w siatkówkę czy kosza z kolei będą miały podeszwę wykonaną z materiałów antypoślizgowych. Będą też lepiej trzymać w kostce. Przed podjęciem decyzji warto więc rozpisać sobie cechy sportu, który nas interesuje i dopiero potem kupować.

Punkt drugi: noga

lekkie buty sportoweTu już nawet amatorzy mogą wtrącić swoje trzy albo nawet nieco więcej groszy (z wrzucaniem całych złotówek jednak warto się wstrzymać). Buty sportowe powinny być dopasowane do kształtu i rozmiaru stopy w stopniu znacznie lepszym niż zwykłe buty. Z prostej przyczyny: są poddawane większej próbie. Normalny but w zasadzie przystosowany jest jedynie do wykonywania podstawowej czynności, jaką jest chodzenie. Buty sportowe muszą być odporne na podskoki, bieg, przesuwanie stopy po podłożu czy gwałtowne zmiany kierunku. Jeśli są niedopasowane, mogą obcierać. Albo wręcz doprowadzić do zwichnięcia kostki.
W jaki sposób można dopasować buty do stopy? Przede wszystkim warto pochodzić po sklepie. Można wykorzystać znajdujące się tam podesty czy krzesła do tego, żeby spróbować zachowania butów w bardziej ekstremalnych sytuacjach. Lub poprzesuwać gwałtownie nogą po podłodze.

Punkt trzeci: cena

Sprzedawcy z pewnością będą próbowali przekonać kupującego, że najlepsze będą te buty, na których oni sami najwięcej zarabiają. A przecież nigdy nie wiadomo, jak dana dyscyplina przypadnie początkującemu sportowcowi do gustu. Może po tygodniu zrezygnuje? A może nie. Jakby nie było, nie warto na początek wydawać masy pieniędzy na buty sportowe, których możliwości nigdy nie zostaną wykorzystane. Prędzej czy później się zniszczą i dopiero wtedy będzie można kupić te droższe.
Czy tyle wystarczy? Dla większości początkujących sportowców powinno. O ile oczywiście nie zapomną o bardziej ogólnych uwagach dotyczących wyboru butów i uprawiania sportu. A więc – gramy!
Atrykuł pochodzi ze strony http://www.artykuly.net.p

Skuteczność 6 Weidera.


a6wOsoby, które nie są zadowolone z wyglądu swojego brzucha stanowią dość liczną grupę, często należy przy tym potwierdzić, że mają one rzeczywiste powody do niezadowolenia. Doprowadzenie brzucha do stanu, w którym przestaje być on naszą ozdobą, a staje się przeszkodą nie jest trudnym zadaniem, oczekiwanie na pozytywne efekty ewentualnych zmian ciągnie się zaś w nieskończoność. Od niedawna jednak osoby, które chcą zyskać naprawdę atrakcyjny brzuch w krótkim czasie mogą odetchnąć z ulgą, okazuje się bowiem, że pojawiło się rozwiązanie, które może je zainteresować.
Propozycją, nad którą warto się zastanowić bez względu na naszą płeć i wiek okazuje się aerobiczna szóstka Weidera, a więc specjalny zestaw ćwiczeń, który ma za zadanie wyrzeźbić nam mięśnie brzucha i w krótkim czasie sprawić, że staną się one dokładnie takimi, o jakich marzymy. Co ciekawe, mówimy w tym miejscu o rozwiązaniu, które przypadnie do gustu zarówno młodym kulturystom dbającym o idealną rzeźbę całego ciała, jak i osobom odchudzającym się, które poprzez aktywność fizyczną pragną wzmocnić działanie stosowanej przez siebie diety. Jest to zatem propozycja niemal idealna.
Niemal, okazuje się bowiem, że nie wszystkie osoby realizujące zasady aerobicznej 6 Weidera poodchodzą entuzjastycznie do jej rezultatów, a na forach internetowych możemy zapoznać się z bardzo krytycznymi komentarzami. Już ich pobieżna analiza może nam jednak sugerować, że to nie niedostatki 6 Weidera są ich prawdziwą przyczyną, a przede wszystkim – błędy popełniane przez osoby wykonujące ćwiczenia z tego zakresu i potknięcia, które wynikają przede wszystkim z zaniedbania.
Osoby, które decydują się na ćwiczenie godnie z założeniami 6 Weidera powinny zastanowić się zatem nad tym, czy rzeczywiście wykonują program ćwiczeń tak, jak oczekują tego od nich jego twórcy. Na szczęście, odpowiedź na to pytanie nie jest trudna, publikacji poświęconych temu oryginalnemu zestawowi ćwiczeń ułatwiających wyrzeźbienie idealnego brzucha nie brakuje bowiem ani w polskiej prasie, ani na kolejnych stronach internetowych.
Co ważne, dzięki możliwościom Internetu bez trudu znajdziemy nie tylko dokładne opisy kolejnych ćwiczeń, ale również filmy instruktażowe, dzięki którym również możemy liczyć na to, że o nasz brzuch będziemy dbali zgodnie z zaleceniami. W razie wątpliwości, nie zaszkodzi zresztą skonsultować się z trenerem z pobliskiej siłowni.
Artykuł pochodzi ze strony http://www.artykuly.net.p

Latem bieżnie, zimą łyżwy


bieżniaA gdyby tak w każdej gminie wybudować bieżnie? I lodowisko w każdym powiecie, tak żeby można swobodnie chodzić na łyżwy?
Żeby spalić 100 kalorii trzeba biegać przez osiem minut. Podobnie jest z jazdą na łyżwach. Trudno o bardziej efektywne sposoby na odchudzanie. I trudno o dwie tak dobrze uzupełniające w naszym klimacie dyscypliny.
Bieganie sprawdza się latem. Dni są długie, a temperatura odpowiednia. O ile nie ma akurat lata stulecia, kiedy przekracza trzydzieści stopni także wieczorem. Przy takiej pogodzie bieganie to rzeczywista frajda.
I do tego pożyteczna, bo – jak już zostało powiedziane, pozwala w ciągu ośmiu minut spalić sto kalorii. A to znaczy, że biegając przez pół godziny można pozbyć się tych kalorii, które zjadło się w czasie obiadu. Czyli – schudnąć.
Problem tym, że biegać nie bardzo jest gdzie. Bo nie chodzi o to, żeby truchtać dookoła bloku przeciskając się chodnikiem, ale o to, żeby można było się naprawdę poruszać. Do tego niezbędne są bieżnie. A z tymi jest u nas krucho.
Dobre bieżnie, takie, które wybudowano zgodnie z profesjonalnymi zasadami sztuki, to rozwiązanie, które powinny być dostępne w każdym mieście. A nawet więcej – na każdym osiedlu.
W zimie sytuacja jest diametralnie inna. Temperatura na dworze spada, czasem nawet drastycznie. Na mrozie trudno biegać, nie warto jednak całkowicie zarzucać aktywności fizycznej. Przeciwnie – kiedy robi się naprawdę zimno, rozwiązaniem mogą być łyżwy.
Tak, jak w przypadku biegania, jeżdżąc na łyżwach można poruszać się na tyle intensywnie, że anihilacji ulegną zbędne kalorie. Wskaźnik będzie pewnie nieco gorszy niż w przypadku joggingu, jednak ruszać i tak się opłaca.
Problem w tym, że miejsc, w których można założyć na nogi łyżwy i w spokoju pojeździć jest u nas jeszcze mniej. Lodowiska znajdują się przede wszystkim w dużych miastach, a i tam nie zawsze funkcjonują tak, jak się należy.
Co można w takiej sytuacji zrobić? Można próbować działać samodzielnie, jednak jak pokazuje przykład Orlików, jedynie spójna i zaplanowana w skali całego kraju akcja może przynieść właściwe rezultaty.
łyżwy
Na czym mógłby polegać taki program? W przypadku biegania podstawą powinny być bieżnie. A jeśli chodzi o łyżwy – lodowiska. Prosta infrastruktura, dzięki której więcej osób mogłoby uprawiać sport adekwatny do pory roku.
Trzeba oczywiście pamiętać, że taki program wymagałby odpowiedniego finansowania. I to wcale nie małego, zważywszy na to, ile osób chciałoby i mogłoby korzystać z nowoczesnej infrastruktury sportowej.
Zacznijmy od bieżni. Wybudowanie jednej to koszt około 400 tys. zł. Zważywszy na to, że w Polsce jest dziś ponad 2,4 tys. gmin, postawienie bieżni w każdej z nich kosztowałoby w sumie około miliarda złotych. Trzeba jednak pamiętać, że niektóre gminy są większe niż inne. Dotyczy to zwłaszcza tych miejskich. A większość gmin wiejskich to dość rozległe terytorialnie obszary.
Jaki z tego wniosek? Na jedną gminę powinno przypadać kilka bieżni, tak żeby zapewnić znacznie lepszy do nich dostęp. Załóżmy, że byłyby to cztery bieżnie na gminę. W sumie zwiększa to wartość programu do 4 mld zł.
Łyżwy to znacznie trudniejsza sprawa. Wybudowanie sztucznego lodowiska kosztuje nawet 4 mln zł i to bez uwzględnienia ewentualnych kosztów wykupu gruntów. Gdyby chcieć zbudować przynajmniej jedno na gminę, potrzeba by 10 mld zł.
To bardzo dużo, dlatego w przypadku takiego ogólnopolskiego programu trzeba by pomyśleć o samoograniczeniu. Warto rozważyć pomysł budowy lodowisk w każdym powiecie. Tych jest trzysta pięćdziesiąt. Całkowity koszt programu sięgnąłby wówczas 1,5 mld zł.
W sumie na budowę infrastruktury do biegania i jeżdżenia na łyżwach trzeba by około 5,5 mld zł. Jeśliby rozłożyć całość na cztery lata, oznaczałoby to konieczność wysupłania dodatkowych 1,4 mld zł rocznie. To kwota, którą można przełknąć.
Zwłaszcza, że korzyści byłyby spore. Zdrowsi ludzie to bowiem z jednej strony niższe wydatki na leczenie (bo działa profilaktyka) z drugiej wyższa produktywność. A więc – same korzyści. Ci, którzy chcą dbać o sylwetkę zyskaliby możliwość spokojnego biegania i spalania niepotrzebnych kalorii. Bo przecież o to w tym wszystkim chodzi.
Artykuł pochodzi z serwisu www.artykuly.net.pl

środa, 26 października 2011

Do szkoły i na siłownie z logiem Euro 2012


Luke Sept 
W czerwcu 2012 roku rozpoczną się Mistrzostwa Europy w piłce nożnej, popularne Euro 2012. Impreza takiej rangi, w takiej dyscyplinie sportu budzi w naszym kraju niemałe poruszenie.

Biorąc pod uwagę, że Polska jest współgospodarzem przyszłorocznej imprezy, słusznie prognozuje się ogromne zainteresowanie oraz niebagatelne dochody w wielu dziedzinach. Oczywiście przede wszystkim będą to branże takie jak hotelarstwo, gastronomia, usługi oraz bardzo szeroko pojmowany handel. W tym również sprzedaż gadżetów, wyposażenia, jakie każdy kibic chce mieć, i posiadać powinien.
Jednym z takich produktów mogą być na przykład plecaki i torby Euro 2012. Czyli takie, które są sygnowane logo imprezy, podobiznami maskotek, albo dla najwierniejszych kibiców, w barwach narodowych. Różnorodność asortymentu w tej dziedzinie jest również imponująca. W ramach oferowanych toreb na Euro 2012 znajdą się szkolne tornistry i plecaki, duże, pakowne torby sportowe, małe poręczne torebki, worki, a nawet walizki. Takie modne, sportowe wyposażenie to marzenie fana piłki nożnej, ucznia, który chętnie spakuje książki i zeszyty do plecaka albo torby z logo Euro 2012. Szczególnie, że także artykuły szkolne, piśmienne stanowią ogromny asortyment związany graficznie z Mistrzostwami. Wielu amatorów czynnego uprawiania sportu również często używa do strojów i sprzętu toreb Euro 2012.
Na co dzień, na zakupy, w podróż, do szkoły czy na siłownię, torba z logo Euro 2012 jest gadżetem bardzo popularnym, efektownym i praktycznym. Sprzedawcy w Internecie i tradycyjnych sklepach raczej nie muszą się martwić o zbyt w przypadku tego asortymentu.

Euro 2012 coraz bliżej

Luke Sept 

Lato przyszłego roku dla wielu osób będzie zapewne zdominowane przez ważną imprezę dla fanów footballu, jaką są niewątpliwie Mistrzostwa Europy w piłce nożnej.

Polscy kibice po raz pierwszy mogą czuć się naprawdę wyjątkowo, gdyż nasz kraj jest wraz z Ukrainą współorganizatorem, i współgospodarzem tego wydarzenia.
Wreszcie tak wielu polskich kibiców będzie mogło w pełnym rynsztunku uczestniczyć w takiej imprezie. Pod pojęciem rynsztunek, rozumie się oczywiście strój w jakiego skład wchodzą różne gadżety oraz czapki i szaliki czy też specyficzne stadionowe instrumenty. Dla fanów przygotowano na Euro 2012 koszulki, bluzy, dresy, czapki, szaliki oraz plecaki i torby.
Na małych kibiców czekają nie tylko stroje z logo Euro 2012 ale także kompleksowe artykuły piśmienne, plecaki oraz torby. Na Euro 2012 można oczywiście kupić koszulki czy inne elementy stroju sygnowane logo imprezy.
Mimo, że do oficjalnego otwarcia Mistrzostw zostało jeszcze kilka miesięcy, sklepy oferujące gadżety dla kibiców nie narzekają na małe obroty i brak zainteresowania. Wróży to dobrze dla przedsiębiorców, którzy prowadzą teraz i będą kontynuować w przyszłym roku sprzedaż ciekawych, pomysłowych gadżetów związanych z Mistrzostwami Europy.
Oferta tego rodzaju dostępna jest w stacjonarnych sklepach, sieciach, marketach czy księgarniach. Ale również sklep internetowy jest idealną platformą sprzedaży. Pozostając w domu i korzystając z domowego komputera znajdziemy wiele interesujących adresów w sieci, gdzie zakupy są proste i przyjemne. Można ich dokonywać o każdej porze z różnych miejsc.

Polska gospodarzem trzech konkursów.


Od sezonu 2012/2013 Polska będzie gospodarzem trzech konkursów Pucharu Świata w skokach narciarskich. Do dwóch konkursów w Zakopanem (drużynowego i indywidualnego) dołączy konkurs w Wiśle. Taką decyzje podjęła Międzynarodowa Federacja Narciarska (FIS).

 Prezes Polskiego Związku Narciarskiego Apoloniusz Tajner starał się aby w Zakopanem odbyły się 3 konkursy Pucharu Świata. Jednak w tegorocznym sezonie nadal będziemy mieli tylko dwa. Ta sytuacja ma się zmienić dopiero od sezonu 2012/2013.

Według planów PZN jeden konkurs miałby się odbyć w Wiśle, natomiast dwa kolejne na Wielkiej Krokwi w Zakopanem. Jeden z nich byłby konkursem drużynowym.

FIS we wstępnym terminarzu umieścił trzy zawody w Polsce, co wskazuje na to, że Hoferowi spodobał się pomysł przedstawiony przez PZN.

Borussia wygrywa. Gol Lewandowskiego


Borussia Dortmund pokonała na własnym stadionie Dynamo Drezno 2:0 (1:0) czym zapewniła sobie awans do kolejnej rundy rozgrywek o Puchar Niemiec Jedną z bramek dla Borussii zdobył Robert Lewandowski.

 Polski napastnikjako pierwszy zdobył bramkę. Już w 30 minucie posłał piłkę do bramki uderzając głową  po świetnym podaniu Gotze . Wynik 1:0 utrzymał się do końca pierwszej połowy.

W drugiej piłkarze Borussii zdołali zdobyć jeszcze jedną bramkę. Tym razem gola zdobył asystujący przy pierwszej bramce Gotze w 65 minucie po podaniu Bendera, ustalając tym samym wynik meczu..

 Oprócz Lewandowskiego całe spotkanie rozegrał również Łukasz Piszczek. Jakub Błaszczykowski pojawił się na boisku dopiero w 88 minucie, zmieniając Goetzego.


Pozostałe mecze 1/16 Pucharu Niemiec:

Hoffenheim - FC Koeln 2:1

RB Leipzig - Augsburg 0:1

Dusseldorf - Monachium 1860 3:0

Furth - Paderborn 4:0

Heidenheim - Borussia Moenchengladbach 0:0, karne 3:4

Unterhaching - Bochum 1:4


wtorek, 25 października 2011

Koniec Maaskanta w Wiśle?


Michał Zawierucha 
Właściciel Wisły Kraków Bogusław Cupiał powoli zaczyna tracić cierpliwość do holenderskiego trenera zespołu Mistrza Polski. Jeżeli Robert Maaskant chce dalej prowadzić pierwszy zespół Wisły Kraków musi się mieć na baczności i powinien zmobilizować swoich podopiecznych do lepszej gry.


Ostatnio prezes Cupiał wezwał „na dywanik” prezesa Bogdana Basałaja i dyrektora sportowego Stana Valckxa. Spotkanie miało na celu wyjaśnienia co jest przyczyną kryzysu, który dotknął w ostatnich tygodniach drużynę Mistrza Polski. To, że prezes Cupiał chce rozmawiać z obydwoma panami, znaczy że ma do nich jeszcze zaufanie. Gorzej może być z nieobecnym na tym posiedzeniu Robertem Maaskantem, na którego spada odpowiedzialność za ostatnie wyniki. Wszyscy doskonale wiedzą, jak prezes Cupiał zwalnia trenerów – faksem przez sekretarki.
Problemy Maaskanta zaczęły się w momencie odpadnięcia Wisły w eliminacjach do upragnionej Ligi Mistrzów. Jednak z racji tego iż Mistrz Polski odpadł w ostatniej fazie eliminacyjnej, został nagrodzony możliwością występów w Lidze Europy. Na pewno marne było to pocieszenie dla prezesa Cupiała, bo przecież Wisła miała właśnie teraz wywalczyć awans do wyjątkowo niedostępnego dla polskich klubów, „piłkarskiego raju”. Jednak wówczas prezes Cupiał nie robił jeszcze nerwowych ruchów, a cierpliwie czekał na odpowiednie wyniki w Lidze Europy. Te jednak jak na razie nie nadeszły i raczej w najbliższym czasie nie należy się ich spodziewać. Wisła nie sprostała duńskiej drużynie Odense Boldklub i holenderskiemu FC Twente, tracą w tych dwóch spotkaniach aż 7 bramek, a zdobywając tylko 2. Kolejnym przeciwnikiem będzie angielskie Fulham FC, z którym raczej Mistrz Polski zaliczy kolejne dwie porażki. Wówczas nawet gdyby wiślacy wygrali dwa ostatnie mecze to i tak nie wyjdą z grupy, a jedynie co osiągną to podniesienie współczynnika krajowego oraz własnego – klubowego. To akurat nie jest złe, ale raczej nie zadowoli prezesa, który w końcu wykłada niemałe pieniądze na funkcjonowanie klubu.
Przyczyn kryzysu jest zapewne wiele. Po pierwsze są nimi na pewno kontuzje czołowych graczy krakowskiego zespołu. Tacy gracze jak Maor Melikson, Patryk Małecki czy Tsvetan Genkov stanowią o sile ataku Wisły. Kolejną przyczyną jest brak lidera zespołu. Wcześniej był nim Maor Melikson, który jednym zagraniem potrafił otworzyć drogę do bramki, co pokazał w meczu z Liteksem Łowecz. Jednak wg mnie główną przyczyną kryzysu Wisły jest za duża ilość obcokrajowców, który nie wiedząc dla kogo pracują, dla kogo grają. Nie mówię, że Wisła ma być całkowicie polską drużyną, bo ani Legia Warszawa, ani Lech Poznań nimi nie są. Jednak tam zachowane są lepsze proporcję liczby Polaków do obcokrajowców.
Niestety wydaje mi się, że jednak trener Robert Maaskant nie obroni się wynikami i zostanie zwolniony z Wisły Kraków. Tylko nie wiem czy to będzie dobre rozwiązanie dla władz, bo wg mnie on jest dobrym fachowcem. Władze Wisły powinny znaleźć inny sposób na rozwiązanie tego kryzysu, a trenerowi dać jeszcze szansę.
Tylko należy pamiętać jeszcze o jednym. Mianowicie, że sukces ma wielu ojców, porażka zawsze jest sierotą – oby trener Maaskant nią nie został.

Skuteczne treningi


Jan Wentynski 
Masz potrzebę na kapkę sportu? diecie lub o lepszym stylu życia? A może lepiej zaufać fachowcom, którzy stworzą dla Ciebie profesjonalny plan rozwojowy?


Szkoleniowcy, świadczą w dzisiejszych czasach holistyczne świadczenia trenerskie. Tworzą plany treningowe, przygotowują jadłospis, udostępniają siłownię i miejsce do aerobicu. Tacy dyżurni trenerzy są często do dyspozycji klientów przez 7 dni w tygodniu. Tacy trenerzy chętnie umawiają się na konsultację i doradzają w tematyce treningów i diety. Ich ceny są nadzwyczaj wysokie. Dla stałych bywalców posiadają jednak interesujące systemy ulg.

Kadra takich trenerów opracowuje także różnorodnego rodzaju treningi siłowe. Są one przeznaczone zarówno dla zawodników chcących trenować kulturystykę jak i pragnących ćwiczyć się w pozostałych sportach siłowych. Proces projektowania tego rodzaju programu treningowego bierze pod uwagęrozwój umięśnienia. Jest on ugruntowany na wiedzy i doświadczeniu jak poszczególne ćwiczenia wpływają na określone partie umięśnienia.

To co wyróżnia profesjonalne przedsiębiorstwa szkoleniowe to jednostkowe nakierowanie na potrzeby trenującego zawodnika. Polega ono na zdiagnozowaniu jednostkowych potrzeb i warunków kondycyjnych ćwiczącego oraz na sporządzeniu skutecznego planu treningowego. Wieloletnie doświadczenie takich szkoleniowców i fachowa wiedza dietetyków mają przełożenie na świetne efekty treningów.

Zamawiając indywidualny program otrzymają Państwo niezwykle efektywnie skonstruowany system treningów na siłowni, materiały pomocnicze oraz jednostkowo opracowane porady dietetyczne. Zasugerują one również korzystanie z całościowych procesów odnowy biologicznej oraz wyczerpujących konsultacji.

Z biegiem czasu powyższe plany treningowe zapewniają wydajne zrzucenie nadwagi oraz skuteczną zachętę do aktywności. Przekonaj się ile przyjemności daje aktywny styl życia!

Polska i Rosja z dzikimi kartami w Pucharze Świata siatkarzy.


Mariusz Gradowski 
Chciałbym podzielić się z wami tym co mnie intryguje na temat udziału polskich i rosyjskich siatkarzy w Pucharze Świata organizowanym w Japonii na przełomie listopada i grudnia. Mimo, że na ostatnich Mistrzostwach Europy polacy pokonali rosjan w meczu o brązowy medal mistrzostw, to chyba nasi rywale przyjęli tą wiadomość jakby na nią czekali.

Wczorajsza wiadomość o udziale polaków w turnieju Pucharu Świata zapaliła światełko w tunelu - jest to kolejna okazja do uzyskania kwalifikacji olimpijskich w  Londynie jednak nie będzie to spacerek po łące.
Turniej rozpocznie się 20 listopada i potrwa do 4 grudnia , w tym czasie nasi siatkarze rozegrają 11 spotkań przez 15 dni.
To naprawdę super wielkie wyzwanie. W Japonii rywalami Polaków będą: Kuba, Japonia, Serbia, Argentyna i Iran
- pierwszy etap; oraz Chińczycy, Amerykanie, Egipcjanie, Rosjanie, Włosi oraz Brazylijczycy w etapie drugim.

Wywalczenie awansu będzie szalenie trudnym zadaniem. Zdają sobie z tego sprawę dwie ważne osoby w polskiej siatkówce: prezes PZPS Mirosław Przedpełski i szkoleniowiec reprezentacji mężczyzn Andrea Anastasi.

Ta misja wydaje się niewykonalna, lecz już wcześniej udowodniliśmy, że możemy dokonywać wspaniałych rzeczy, kiedy nikt
na nas nie stawia - dodaje jednak na koniec Włoch, który na Puchar Świata powoła najprawdopodobniej wielkich nieobecnych ostatnich ME, czyli Pawła Zagumnego, Michała Winiarskiego czy Daniela Plińskiego. Z nimi o awans powinno być łatwiej.
Oby tylko to światełko w tunelu nie okazało się nadjeżdżającym z wielką prędkością pociągu. Jedną z niewiadomych i jak dotąd bardzo kontrowersyjną jest brak udziału (lub być może jego udział) Mariusza WLAZŁEGO. Z wypowiedzi na łamach gazet nie można z całą pewnością stwierdzić czy Wlazły wróci do kadry czy nie. Jest on jednak bardzo cennym zawodnikiem i to nie tylko dla SKRY w której widać, że jakoś z jego formą jak i zdrowiem jest całkiem dobrze. Mimo to np. Kurek broni swoich kolegów
z drużyny mówiąc, że potrzebują odpoczynku od reprezentacji ze względów zdrowotnych. Jednak Daniel Pliński i Michał Winiarski mimo podobnych problemów do niej wracają. Czy to aby na pewno względy zdrowotne?????????????????.
Polacy są brązowymi medalistami ostatnich mistrzostw Europy W decydującym spotkaniu pokonali Rosję. Zespół rosyjski był drugi w ostatniej edycji PŚ. Jednak Trener reprezentacji Rosji Władimir Alekno zdradził, że przyznanie "dzikiej karty"
w Pucharze Świata dla jego podopiecznych nie było zaskoczeniem. - Nie mogę nazwać tej decyzji niespodziewaną. Czekałem na "dziką kartę". Uważam, że Rosji ona jak najbardziej należała. Każdą szansę jaką niesie życie trzeba wykorzystywać
do maksimum. My otrzymaliśmy taką szansę i postaramy spełnić nasze oraz kibiców oczekiwania - powiedział Władimir Alekno w pierwszych komentarzach po przyznaniu "dzikiej karty".

Gadżety na Euro 2012


Tomasz Galicki 
Rozkopane miasta, ulice pełne panów w odblaskowych kamizelkach zajadających się kanapkami lub ciężko pracujących – taki widok nas nie dziwi.


W końcu już za niecały rok polskie miasta nawiedzą gromady kibiców, którzy będą mieli tylko jeden cel – tak wesprzeć swoich piłkarzy, by ci zostali Mistrzami Europy w 2012 roku. Oczywiście każdy z nich odpowiednio przygotowany.
Gadżety kibica schodzą jak świeże bułeczki ze sklepowych półek. Zapotrzebowanie jest tak duże, że niektóre firmy nie nadążają z uzupełnianiem magazynów. A przecież do mistrzostw pozostało jeszcze 10 miesięcy! Spełniają się więc prognozy ekonomistów, którzy już dawno głosili, że choć inwestycja w gadżety z logiem Euro 2012 jest ogromna, to nie można na niej stracić.
Według badań przeprowadzonych przez wrocławski instytut badawczy MANS i ukraiński KIIS Kiev International Institute of Sociology, Polacy pomimo porażek swojej drużyny, pozostają patriotami. Badani jednogłośnie stwierdzili, że woleliby kupić akcesoria o biało-czerwonej barwie, niż promujące tylko Euro 2012. Na spory zysk mogą więc liczyć ci przedsiębiorcy, w których ofercie będą przeważać produkty związane z Polską oraz z jej regionami. Na przykład we Wrocławiu, w którym to przeprowadzono badanie, wiele osób kupiłoby gadżety z symbolem miasta, czyli krasnalami.
Jak do tej pory największą popularnością cieszą się bluzy i koszulki z nadrukiem Euro 2012. Najczęściej nabywają je panowie, choć i panie chętnie sięgają po tego typu akcesoria. Ich wybór jest ogromny. Na sklepowych półkach nie mogło zabraknąć narodowych szalików, toreb z nadrukiem Euro 2012, plecaków, ręczników, krawatów, zapalniczek. Ponadto prawdziwy kibic, który nawet we śnie kopie piłkę, może wyposażyć się w poduszki i pościele z logiem mistrzostw. Nie mogło zabraknąć ceramiki i szkła, a także puzzli, które sprawią radość niejednemu dużemu chłopcu. Dzieci na pewno będą zachwycone maskotkami, zaprojektowanymi specjalnie z myślą o tym wydarzeniu sportowym, choć pewnie i dorośli fani chętnie zaopiekują się dwoma pluszowymi bliźniakami.
Dla osób, którym żaden z nadruków nie przypadł do gustu, w grudniu zostanie wypuszczona na rynek kolejna seria koszulek i maskotek. W tym samym czasie ma zostać także zaprezentowana oficjalna piłka mistrzostw Europy 2012 w Polsce i na Ukrainie. I wtedy to można będzie się spodziewać prawdziwego natarcia kibiców, którzy będą chcieli kopać taką samą piłkę, jak ich piłkarscy idole.
T.G.

Jak dopasować buty narciarskie?

anna kowalska 
Sezon narciarski zbliża się wielkimi krokami. W związku z tym amatorzy białego szaleństwa kompletują i dobierają sprzęt narciarski. Oprócz kasku narciarskiego, który zwiększa nasz bezpieczeństwo na stoku i minimalizuje ryzyko urazu, równie istotnym elementem są buty narciarskie.


Dokonując wyboru butów narciarskich, należy wziąć pod uwagę szereg czynników, np. wiek, płeć, poziom swoich umiejętności narciarskich. Warto również zarezerwować sobie sporo czasu (nawet dwie godziny) i zabrać ze sobą specjalne skarpety narciarskie.
Istotne są także rozwiązania czysto praktyczne- buty narciarskie powinno się łatwo wkładać/ zdejmować, dlatego warto zwrócić uwagę na modele wyposażone w specjalne przyciski.
Najnowocześniejsze buty narciarskie wyprodukowane są przy użyciu rozwiniętych technologii, gwarantują przenoszenie siły, którą działa narciarz poprzez buty narciarskie oraz wiązanie bezpośrednio na nartę. Buty narciarskie amortyzują i chronią przed zimnem stopy użytkownika. Zawdzięczamy to tzw. ,,skarpecie”, czyli wewnętrznym butom narciarskim.
Stopień twardości butów narciarskich
Bardzo ważnym czynnikiem jest ścisłe dopasowanie butów narciarskich do stóp. Producenci butów narciarskich  charakteryzują stopień twardości butów narciarskich. Niestety, nie istnieje spójna skala, do której stosowaliby się wszyscy producenci butów narciarskich. Generalnie- im wyższy stopień twardości, tym buty narciarskie są twardsze. Twarde buty narciarskie idealnie przytrzymują stopę i są idealne dla wprawnych i dynamicznie jeżdżących narciarzy. Twarde buty narciarskie nie są przystosowane do wielogodzinnej jazdy. Najczęściej zakładane są one np. na strat w slalomie. Twarde buty narciarskie niestety nie są zbyt komfortowe w użytkowaniu z powodu ścisłego dopasowania do stopy.
Dla początkujących narciarzy proponujemy miękkie buty narciarskie, w których można spędzić na stoku wiele godzin, nie trzeba na takie buty narciarskie działać z dużą siłą, aby uzyskać pożądany efekt. Istotnym wskaźnikiem pomocnym przy wyborze butów narciarskich jest stopień twardości skorupy Flex. Dla pocztątkujących - 40-70, dla średniozaawansowanych- 70- 90 i dla profesjonalistów- 90 i więcej.
Różne wersje butów narciarskich
Wiadomo, że anatomiczna budowa stóp kobiet, mężczyzn i dzieci jest odmienna. Dlatego buty narciarskie dostępne są w wersjach dla kobiet, mężczyzn oraz dzieci. Niektórzy producenci butów narciarskich przygotowali modele specjalnie dostosowane dla osób z wysokim podbiciem.
Niestety, zakup butów narciarskich, podobnie jak kasku narciarskiego, wiąże się z przeznaczeniem na ten cel sporej znacznej sumy pieniędzy.
Dlatego buty narciarskie należy kupować w rozważny sposób. Warto poprosić o pomoc wykwalifikowanych pracowników sklepu ze sprzętem sportowym oraz wybrać taki sklep, w którym dostępnych jest jak najwięcej modeli różnych producentów obuwia narciarskiego.