poniedziałek, 19 grudnia 2011

Szanse Polaków na wyjście z grupy podczas Euro 2012


Jacek Chrobak 
Czy Polska ma szanse na wyjscie z grupy podczas finałow Euro 2012? To pytanie zadaje sobie wielu kibiców reprezentacji naszego kraju. Mecz otwarcia mistrzostw nam wszysto wyjaśni
Choć trafiliśmy do "grupy marzeń" z Czechami, Rosjanami i Grekami na pewno nie będzie łatwo nam awansować do dalszej części turnieju rozgrywanego w Polsce i na Ukrainie.
Żadna z tych drużyn nie znalazła się przypadkowo w Euro 2012. Grecy awansowali z pierwszego miejsca nie ponosząc zadnej porażki w swojej grupie, Rosjanie również zajeli pierwsze miejsce w swojej grupie, tylko Czesi awansowali do turnieju Euro 2012 po barażach (wygrana w dwu meczu z Czarnogórą). Nasi sąsiedzi mieli zdecydowanie najtrudniejszego rywala w zdobyciu pierwszego miejsca z naszych grupowych rywali w Euro. Trafili na Hiszpanów, którzy nie stracili żadnego punktu i wygrali wszystkie swoje spotkania w eliminacjach.
Każda z drużyn, która znalazła sie obok Polski w grupie A prezentuje wyrównany poziom, niestety dla naszej drużyny narodowej jest to poziom wyższy niż nasz. I jest to smutna prawda o podopiecznych Franciszka Smudy.
Nam, jako kibicom reprezentacji Polski pozostaje wiara w naszych piłkarzy, którzy niekoniecznie umiejętnościami, a ambicją, determinacją i walecznością nadrobia zaległości do swoich grupowych przeciwników. Jest jeszcze jeden ogromny atut Biało Czerwonych, którego nie maja nasi rywale do dalszego awansu, są to najlepsi na całym świecie kibice, którzy na pewno będą  dwunastym zawodnikiem zawodnikiem naszej reprezentacji. Więc 8 czerwca ( godzina  18 ) w Warszawie na Stadionie Narodowym wszyscy razem: DO BOJU POLSKO !!!
http://wszystkoosporcie-jacors.blogspot.com
 http://artelis.pl/artykuly/41670/szanse-polakow-na-wyjscie-z-grupy-podczas-euro-2012

Dobrze wyglądający brzuch - porady


Kamil Chwedczuk 
Niezależnie od pory roku każdy z nas chciałby dobrze wyglądać. W dobrym wyglądzie ważna jest sylwetka naszego brzucha. Dlatego coraz więcej osób decyduje się na wykonywanie ćwiczeń, pozwalających utrzymać płaski i dobrze umięśniony brzuch.
Utrzymanie dobrze wyglądającego brzucha nie jest łatwym zadaniem. Potrzebujemy na to bardzo dużo czasu. Jednak ważniejsze od czasu, są chęci i motywacja. Większość osób odpuszcza sobie treningi po tygodniu, gdyż uważa, że nie przynoszą one żadnych efektów. Nic bardziej mylnego. Efekty będą, ale nie po tak krótkim czasie. Wiadomo przecież, że mięśnie muszą dostać trochę wysiłku, aby mogły się powiększać. 
Kiedy chcemy zadbać o nasz brzuch, ważne jest, aby był on odpowiednio płaski. Aby uzyskać efekt płaskiego brzucha powinniśmy wykonywać odpowiednie do tego ćwiczenia. Ćwiczenia te nie są trudne, jednak wymagają od nas regularności oraz determinacji. Najpopularniejszymi ćwiczeniami, które zna każdy z nas są: brzuszki, nożyce oraz rowerek..
Jednym z najlepszych, a zarazem najbardziej znanym programem ćwiczeń na brzuch jest aerobiczna szóstka weidera. Jest to jest to sześciotygodniowy program, w ciągu którego wykonujemy po 6 ćwiczeń dziennie. Ćwiczenia te, mają na celu maksymalnie zmotywować do działania mięśnie naszego brzucha. Po ukończeniu owego programu zauważymy dużą różnicę w umięśnieniu naszego brzucha. Jeśli uznamy jednak, że efekt nie jest wystarczający, możemy powtórzyć cały program jeszcze raz.
Nie wystarczą jednak same ćwiczenia, aby nasz brzuch wyglądał idealnie. Bardzo ważna jest także odpowiednia dieta. Niestety będziemy musieli pożegnać się z tłustymi produktami. Czekać nas będzie także zmniejszenie ilości lub wyeliminowanie całkowite soli, oleju roślinnego, czy białego pieczywa. Zamiast wymienionych wcześniej produktów, nasza dieta musi stać się bardziej obfita w warzywa, owoce, chude mięso. Zamiast wspomnianego już wcześniej białego pieczywa, powinniśmy spożywać wszelkiego rodzaju pieczywo pełnoziarniste, które jest o wiele zdrowsze. 
Na koniec zróbmy sobie podsumowanie naszego jadłospisu. Zanotujmy, co jemy, a potem wykreślimy z listy zbędne produkty. Jeśli ustalimy już nasze nowe menu, wtedy zabierzmy się za ćwiczenia. Postawmy sobie jakiś ważny cel. Przykładowo: jak będziemy wyglądać podczas wakacji na plaży, kiedy pokażemy wszystkim wielki, brzydki i odstający brzuch? Poszukajmy sytuacji, w których zły wygląd naszego brzucha może ośmieszyć naszą osobowość. Wtedy już chyba coraz łatwiej będzie nam się zmotywować do regularnego wykonywania ćwiczeń. 
Kamil Chwedczuk - Ćwiczenia na brzuch
 http://artelis.pl/artykuly/41847/dobrze-wygladajacy-brzuch-porady

Rowerem w zimie


Marek Kowalski 
Artykuł opisuje jak powinniśmy przygotować siebie i rower do trudnego okresu w sezonie jakim jest zima. Odpowiada na pytanie czy w zimie koniecznie trzeba zrezygnować z jazdy rowerem.
Myślicie że zimą trzeba rezygnować z roweru? Niekoniecznie. Rower nie musi zostawać w piwnicy przez trzy miesiące tylko dlatego że jest zimno i ślisko. Wystarczy się tylko odpowiednio przygotować i wyruszamy na szlak. Jazda rowerem po śniegu przynosi tyle samo frajdy co we wszystkich pozostałych porach roku.


Aby bez problemów przetrwać ten zimny okres wystarczy stosować się do paru wskazówek dotyczących sprzętu:

- Należy zadbać o bezpieczeństwo, zimą szybciej robi się ciemno więc oświetlenie jest niezbędne, podobnie jak hamulce, zimą muszą działać bez zarzutów o ile tarczówki nie powinny sprawiać problemów to v – brake już nie są dobrym wyborem ponieważ gdy na obręczy pojawi się lód(zimą to bardzo prawdopodobne) to jakość hamowania może znacznie zmaleć, klocki hamulcowe w zimie również szybciej się zużywają.

- Jeśli chodzi o napęd roweru, to zdecydowanie nie lubi on zimy zwłaszcza łańcuch i przerzutki, niszczące dla nich może być przede wszystkim sól i piasek. Zimą trzeba poświęcać dużo więcej uwagi tym elementom i regularnie je czyścić. Najlepiej jest czyścić je zaraz po wycieczce. Najpierw trzeba usunąć błoto i piach, potem wytrzeć do sucha a na koniec wyczyścić benzyną ekstrakcyjną lub specjalnie do tego przeznaczonym odrdzewiaczem. Po tych wszystkich zabiegach można jeszcze posmarować łańcuch oliwką np. zielonym smarem Finnish Line. Śnieg niestety szybko wypłukuje smar.
- Opony z kolcami nie są warunkiem niezbędnym do jazdy po śniegu. Wystarczą szerokie opony z agresywnym bieżnikiem. Opony z kolcami przynoszą pożądany rezultat na lodzie jednak na asfalcie mogą bardzo utrudniać jazdę. W zimie nie należy mocno pompować opon ponieważ znacznie zmniejsza to przyczepność.
- Nie trzeba chyba dodawać że dobrze jest czyścić cały rower po wyjeździe w zimie ponieważ jego części w tak ekstremalnych warunkach pogodowych szybciej się zużywają.
Sprzęt to jednak nie wszystko. Musimy również odpowiednio zadbać o siebie. Zimą bardzo ważny jest odpowiedni strój który nie tylko chroni nas przed warunkami pogodowymi ale również sprawia poczucie komfortu. Wbrew pozorom wcale nie trzeba ubierać się grubo. Jesteśmy przecież w ciągłym ruchu i produkujemy dużo ciepła. Trzeba tylko zadbać o to żeby to ciepło starczyło nam na dłużej. Dlatego dopóki jesteśmy w ruchu w zupełności wystarczą nam dwie warstwy – gruba zimowa bielizna antypotna i oddychająca kurtka z softshellu. Pod nowoczesne zimowe spodnie rowerowe nie trzeba zakładać kalesonów. W zwykłych butach SPD zamarzną ci zimą stopy więc w celu ochrony stóp należy zakładać albo specjalny zimowy model butów SPD albo po prostu zakładać ochraniacz na buty. Jednak w zimie lepiej używać najzwyklejszych platformówek. Nie można również zapomnieć o głowie i rękach, które w zimie są bardziej narażone niż w innych porach roku. Niezbędna jest zatem czapka pod kask oraz chusta, która ochroni szyję i twarz. Jeśli chodzi o ręce to musimy zaopatrzyć się w specjalne zimowe rękawice rowerowe.
Technika jazdy jest równie ważna. Ruszając, nie stawaj na pedały, bo tylne koło zaczyna buksować w śniegu i łatwo można stracić równowagę. To samo dotyczy jazdy: staramy się pedałować z wysoką kadencją. W celu poprawy stabilności, można obniżyć siodełko, a tym samym środek ciężkości, oraz wyprostować sylwetkę, podnosząc mostek i kierownicę. Zimą nie należy zbytnio się rozpędzać i delikatnie korzystać z hamulców i nie robić w tym czasie gwałtownych ruchów. Jak widzimy zima wcale nie musi nam zabierać przyjemności jaką jest jazda na rowerze.
Marek - nigdy nie trać celu z oczu...
http://artelis.pl/artykuly/41950/rowerem-w-zimie

wtorek, 22 listopada 2011

Kolejny polski talent postawiony przed wyborem


Adam Bartosz
Chyba dopóki polską piłką będzie rządził PZPN, nie zmieni się nic w tej kwestii. A mowa o szkoleniu i dbaniu o młodych, a tym bardziej obiecujących piłkarzy.
Kolejny z powodu braku zainteresowania ze strony PZPNu czy jakiegokolwiek trenera reprezentacji młodzieżowej zaczyna się zastanawiać czy nadal czekać czy wybrać tych którzy już go chcą docenić i pomóc mu w dalszej karierze.
Mowa tu o 17-letnim Andrzeju Kobylańskim, byłym zawodniku Widzewa Łódź i Energie Cottbus. Na zapleczu Bundesligi zdążył już zadebiutować i ponoć jest bardzo obiecującym zawodnikiem. Na łamach Polska The Times sam ojciec piłkarza mówi, że doszły do niego zapytania od lidera Bundesligi Bayernu Monachium oraz od legendarnego Sir Alexa Fergusona!

Kobylański w meczu kadry młodzieżowej


- Ze strony PZPN widzę brak zainteresowania moim synem. Związek ma chyba inne, ważniejsze sprawy na głowie</blockquote>
- mówi tata Andrzeja, który jak podaje sport.pl niedawno spotkał się jeszcze na dodatek z prezesem PZPNu Latą, Jerzym Engelem i samym Smudą! I nie poruszyli nawet jego tematu. Ojciec przyznaje, że jest rozczarowany tą sytuacją.
Skoro sam ojciec daje sygnał, to co im szkodzi nawet sprawdzić go. Podobna sytuacja jest z Ivo Pękalskim. Mimo że rozgorzała dyskusja w mediach to i tak, co tam. Albo wychodzą z założenia, żeby nie powołać bo stwierdzą, że wpłynęli kibice/media, albo jest niewystarczająco dobry opierając się na nagraniach wideo czy obejrzeniu jednego meczu.

Co Ci trenerzy, asystenci czy działacze robią?! Od czego oni są?! Za co oni im płacą?! Za zagranie meczu co miesiąc czy dwa i zrobienie zgrupowania? Czy już było za mało przykładów? Podolski, Trochowski na przykład. Jeszcze pewnie wielu innych młodych dobrze się rozwija za granicą, ale kto tam o nich pamięta i ich sprawdza.
www.tylkozwyciestwo.blogspot.com
http://artelis.pl/artykuly/40956/kolejny-polski-talent-postawiony-przed-wyborem

Siatkarski Puchar Świata w "otwartym kanale" Polsatu jednak jest!


Bartek X 
W ostatnich dniach na forach internetowych i w komentarzach serwisów sportowych rozgorzała dyskusja o tym, że telewizja Polsat mecze reprezentacji Polski w tegorocznych rozgrywkach Pucharu Świata pokaże tylko w kodowanym Polsacie Sport. Okazuje się, że nie jest to prawdą!
Żeby oglądć poczynania biało-czerwonych wcale nie trzeba kupować dekodera Cyfrowego Polsatu ani pakietu Sport w kablówce! Faktycznie mecze naszej reprezentacji nie są pokazywane w głównym kanale telewizji Polsat, ale to nie oznacza, że widz bez platformy satelitarnej ich nie odbierze!
Większość kibiców skupiła się na "wieszaniu psów" na Polsacie i komentowaniu artykułów autorów, którzy bez dokładnego zgłębienia tematu odtrąbili, że żeby obejrzeć mecz Polskich siatkarzy trzeba zapłacić.
A tym czasem ci, którzy ruszyli głową, poszukali trochę w internecie oglądają mecze Polaków w telewizji naziemnej! A wszystko to za sprawą tego, że Unia Europejska wymusiła na Polsce zmianę emisji sygnału telewizyjnego z analogowego na cyfrowy.
W związku z cyfryzacją telewizji w Polsce nie tylko polepszył się jakościowy odbiór kanałów telewizyjnych ale także zwiększyła się oferta bezpłatnych kanałów nadawanych z nadajników naziemnych. Specjalnie na potrzeby bezpłatnej naziemnej telewizji cyfrowej grupa Polsat uruchomiła kanał sportowo-informacyjny o nazwie Polsat Sport News, który na swojej antenie transmituje wybrane mecze Pucharu Świata (w tym te z udziałem polskich siatkarzy).
Dostęp do bezpłatnej naziemnej telewizji cyfrowej może mieć każdy kto znajduje się w jej zasięgiu (aktualnie 87% populacji Polski) i posiada telewizor z tunerem cyfrowym podłączonym do zwyczajnej anteny dachowej. Użytkownicy starszych telewizorów (kineskopowych) dostęp do naziemnej telewizji cyfrowej mogą mieć po zakupieniu zewnętrzego tunera DVB-T (koszt nie powinien przekroczyć 100 zł).
http://artelis.pl/artykuly/40927/siatkarski-puchar-swiata-w-quot-otwartym-kanale-quot-polsatu-jednak-jest

środa, 16 listopada 2011

Reprezentacje na EURO 2012 - Włochy: powtórka z rozrywki?


Rafał Kata 
Przy okazji niedawnego spotkania we Wrocławiu z reprezentacją Włoch nasunęła sie pewna myśl: czy Włosi po kolejnym skandalu związanym z calcio wrócą do siebie z trofeum za ME 2012?
Przyjechali, pokazali jak grać żeby się nie zmęczyć, trafili dwa razy, pojechali. Tak można mniej więcej streścić spotkanie Polska - Włochy. Przy okazji tego spotkania nasunęła mi się pewna myśl. Mianowicie we włoskim futbolu mamy bardzo podobną sytuację do tej, która miała miejsce przed Mistrzostwami Świata w Niemczech 2006r. Pierwszy tak poważny skandal związany z "kupowaniem" spotkań przez włoskie kluby wszyscy znamy jako Afera Calciopoli. Głównym "bohaterem" tamtych wydarzeń był człowiek związany z klubem Juventus Turyn, Luciano Moggi. Afera potężna, skandal na cały świat, wyrok dla Juventusu. Jednak należy zwrócić uwagę na to, co stało się na najważniejszej imprezie piłkarskiej tamtego roku i bez żadnego problemu odnieść do tego, co dzieje się z Reprezentacją Włoch przed ME 2012. We włoskiej piłce od roku 2006 trwa walka zarządu Juventus Turyn o zadośćuczynienie za poniesione straty w związku z tamtą aferą. Niedawno odbył kolejny głosny proces, w którym po raz kolejny wyrok nie był przychylny dla byłego dyrektora sportowego Juventus Turyn, Luciano Moggiego. Otrzymał wyrok więzienia i zakaz jakiejkolwiek działalności w świecie piłki. Mamy więc dwie podobne sytuacje przed wielkimi imprezami.
Jak wszystkim wiadomo, Włosi wygrali całe mistrzostwa, nie pozotawiając większych złudzeń co do tego, kto był w owym czasie najlepszy na świecie. Niezwykle istotną rzeczą jest fakt, iż wiekszość kadry stanowili wtedy piłkarze klubu Juventus Turyn, któy poniósł tak ogromne straty w związku z Calciopoli. Powracamy teraz na stadion we Wrocławiu. I ponownie, pierwszy raz od dłuższego czasu, większość kadry stanowią piłkarze Juventus Turyn, który jak na razie jest na dobrej drodze do powtórzenia sukcesów z przeszłości (zdecydowanie legalnych). Spróbuję przedstawić to na kadrach z tamtego okresu i z meczu z Polską:
MŚ 2006: trzon drużyny, obok piłkarzy AC Milan, tworzyli właśnie piłkarze, którzy zdobywali Scudetto 2006: G. Buffon, F. Cannavaro, G. Zambrotta, M. Camoranesi, A. Del Piero. I po raz kolejny: Włosi pojawili się w Niemczech, zagrali i wygrali.
Pojawia się wspomniana już analogia do okresu, z którym mamy do czynienia we włoskiej piłce dziś: Juventus Turyn jest na dobrej drodze do Scudetto 2012, a trzon kadry stanowią po raz kolejny piłkarze tego klubu: w wyjściowej jedenastce Włoch na mecz z Polską wybiegło 4 piłkarzy Juventus Turyn, na spotkania eliminacyjne powoływanych było jeszcze dwóch kolejnych, którzy zagraliby we Wrocławiu gdyby nie kontuzje.
Analogia prosta i dająca nieco do myślenia. Włosi, którzy są w świetnej dyspozycji (może poza ostatnim meczem z Urugwajem), są słusznie wymieniani w gronie śisłych faworytów do zdobycia Mistrzostwa Europy a podstawę dużyny po raz kolejny tworzą piłkarze wyżej wymienionego klubu. Czyżby narodził się właśnie nowy Mistrz Europy?
http://sportrk.blogspot.com
http://artelis.pl/artykuly/40673/reprezentacje-na-euro-2012-wlochy-powtorka-z-rozrywki

Co z tym godłem?


Rafał Kata 
Potężna burza pojawiła się nad naszym krajem po publikacji wiadomości o nieumieszczeniu naszego godła na koszulkach reprezentacji Polski. Chwyt marketingowy ze strony Związku czy drugie dno?
Po kilku dniach milczenia odnośnie powodów nieumieszczenia godła na koszulkach Reprezentacji Polski pojawiła się wypowiedź PZPN odnośnie całej sytuacji. Osoba odpowiedzialna za całe zamieszanie stwierdziła, iż był to "chwyt marketingowy" w celu polepszenia wyglądu marketingowego i komercyjnego reprezentacji. Niestety wygląda na to, że pomysł ten nie tylko obrócił się na zdecydowaną korzyść Reprezentacji Narodowej (na polu popularności), ale przede wszystkim obrócił sie na niekorzyść PZPN.
Należy zwrócić uwagę na fakt, iż PZPN nie do końca zakładało taki właśnie obrót spraw. Wygląda na to, że podstawą było nie tyle polepszenie wizerunku i atmosfery w samej Reprezentacji, ale rzucenie bardziej pozytywnego światła na działania samego Związku. Niestety dla tej organizacji zmiana godła na logotyp Związku okazała się absolutnie nietrafionym pomysłem, przez co pojawiła się w kraju fala krytykim która jeszcze bardziej naruszyła i tak już wątły autorytet PZPN. A więc pojawia się odpowiedź na pytanie postawione wcześniej: drugim dnem całego tego zamieszania była poprawa wizerunku PZPN.
Cała ta sytuacja mogła odbić się również na najważniejszych aktorach Mistrzostw Europy 2012. Wszyscy doskonale wiedzą, że bieganie po boisku z jednym z najważniejszych symboli naszego kraju dodaje pewności siebie. Miejmy nadzieję, że brak godła, który od zawsze widniał na koszulkach, nie podetnie naszym piłkarzom skrzydeł, które mają za zadanie rozwinąć się do czerwca tak, aby dać nam jak najwięcej radości z każdej minuty nadchodzących Mistrzostw Europy 2012.
http://sportrk.blogspot.com
http://artelis.pl/artykuly/40660/co-z-tym-godlem

Koszulki na euro 2012 bez orła


BIEDRONKA11 
   To skandal, tak zareagowało większość kibiców i miłośników piłki nożnej na wiadomość o tym w jakich strojach, a  konkretnie koszulkach wystąpią polscy piłkarze na euro 2012.

   Nowe stroje dla kadry piłkarskiej przedstawiono we wtorek 08.11.2011 roku i na piersi po lewej stronie zamiast ORŁA BIAŁEGO jest logo PZPN. Wśród kibiców zawrzało, bowiem nie zgadzają się na to, aby drużyna narodowa występowała bez tak ważnego symbolu, jakim jest Orzeł Biały w koronie. Myślę, że każdy piłkarz marzy o tym, aby występować w drużynie narodowej i grać w biało-czerwonych barwach z polskim orłem na piersi.  Jest to zarówno zaszczyt dla piłkarza,  jak i niezapomniane chwile w życiu i karierze zawodowej.
   Zwolennicy strojów zaproponowanych przez PZPN twierdzą, że większość federacji na świecie stosuje takie rozwiązanie jak zaprezentował PZPN i zamiast godła narodowego,  na koszulkach widnieją loga i herby rodzimej federacji.
   Nieobecność orzełka na koszulkach wzbudziła także poruszenie wśród niektórych piłkarzy reprezentacji, ale niestety oni także nie mieli wpływu na to, jaki będzie projekt nowych strojów, a na zmiany prawdopodobnie jest już za późno. Wyprodukowanie bowiem nowych koszulek reprezentacji narodowej wymaga dodatkowego czasu, a fabryki, które były zaangażowane w wyprodukowanie danego zlecenia mają także jeszcze inne zlecenia. Mimo, że koszulki spełniają wszelkie standardy co do jakości (są podobno ekologiczne), wygody i kolorystyki, polski orzełek został wymieniony na logo PZPN.
   Niektórzy pytają, kto miał w tym interes i chciał zarobić niemałe pieniądze. Jeszcze inni zastanawiają się dlaczego nie przedstawiono wstępnych projektów koszulek i ewentualnie wzięto pod uwagę opinii kibiców i miłośników piłki nożnej.
http://sportpilkanoznaeuro2012.blogspot.com/
http://artelis.pl/artykuly/40496/koszulki-na-euro-2012-bez-orla

Najczęściej występujące urazy sportowe w piłce siatkowej


adrian s 
W ostatnich latach w wyniku zwiększonego zainteresowania sprawnością fizyczną i częstszego udziału w zajęciach sportowych powstaje znacznie więcej urazów spowodowanych przez sport.
    W prezentowanej pracy, zostały opisane najczęściej występujące uszkodzenia wynikłe z ostrych urazów i przewlekłych, powtarzalnych stanów przeciążeń. Uraz sportowy definiuje się jako uraz, którego można doznać w trakcie uprawiania aktywności fizycznej o charakterze sportowym, głównie w czasie treningów i zawodów – powodujący wystąpienie obrażenia sportowego. Jego następstwem jest wyłączenie czasowe lub całkowite z dalszego udziału w aktywności sportowej.
W piłce siatkowej zostały wyróżnione najczęściej występujące urazy sportowe:
Stłuczenia - najczęstsze skutki urazów w czasie aktywności sportowej.Powstają w wyniku bezpośredniego uderzenia lub intensywnego ucisku określonej części ciała. Uderzenia bądź ucisk powodują uszkodzenie naczyń krwionośnych i wynaczynienie krwi, co prowadzi do jej gromadzenia w tkankach. W miejscu urazu powstaje obrzęk.
Naciągnięcia - powstają w wyniku urazów wysoko dynamicznych lub powtarzalnych mikro urazów. Prawie zawsze są wynikiem nie fizjologicznego ruchu.Uszkodzenia pierwszego stopnia - określamy mianem naciągnięcia niewielkiej części mięśnia bez przerwania włókien.Uszkodzenia drugiego stopnia - dochodzi do częściowego przerwania jednostki mięśniowo - ścięgnistej.Uszkodzenia trzeciego stopnia to całkowite przerwanie jednostki mięśniowo-ścięgnistej.
Skręcenia są to urazy, które dotyczą więzadeł.Skręcenia pierwszego stopnia to minimalne uszkodzenie więzadeł powoduje niewielki dyskomfort i dolegliwości bólowe, bez objawów niestabilności stawu.Skręcenia drugiego stopnia - uszkodzenie więzadeł jest bardziej rozległe, przerywaniu ulegają włókna kolagenowe oraz struktury okalające więzadła (torebka stawowa).Skręcenia trzeciego stopnia powoduje całkowite przerwanie ciągłości więzadeł, niekiedy przy komponencie urazu z pociągania oderwany zostanie kawałek kości przy przyczepie więzadła.
Zwichnięcia - dochodzi, gdy powierzchnie stawowe kości tworzących staw tracą ze sobą kontakt sposób trwały. Niekiedy pod wpływem odwrotnego ruchu zwichnięcie ulega samoczynnemu nastawieniu, jednak tak dzieje się najczęściej, gdy występuje zwichnięcie nawykowe – częste powikłanie nieleczonego zwichnięcia pierwotnego.Jeśli przemieszczenie powierzchni stawowych jest tylko częściowe, mamy do czynienia z podwichnięciem.Zwichnięcia, ze względu na stopień wystąpienia w ustroju dzielimy na: zamknięte i otwarte.Zwichnięcie dzielimy również, ze względu na stopień przemieszczenia powierzchni stawowych- dzielimy na: całkowite i częściowe.
Złamania - definiuje się jako ”przerwanie ciągłości kości po zadziałaniu urazu przekraczającego granice elastyczności tkanki kostnej”, (Zimmer 2004). Do najczęstszych przyczyn złamań należą uderzenia, zmiażdżenia, upadki, przygniecenia i postrzały. Na miejscu wypadku należy przede wszystkim ustalić, czy mamy do czynienia ze złamaniem otwartym, czy tez zamkniętym. Przy złamaniu zamkniętym nie stwierdza się widocznej rany w okolicy miejsca złamania, odmiennie itp. W przypadku złamania otwartego. Do cech pewnych złamania należą: nieprawidłowe ustawienie, lub patologiczna ruchomość, której oczywiście nie wolno prowokować. Cechami domniemanymi złamania są: bolesność i obrzęk, ograniczenie ruchomości lub jej zniesienie.
Złamania możemy podzielić następująco:
1. złamania otwarte
2. złamania proste
3. złamania typu zielonej gałązki
4. złamania porzeczne
5. złamania skośne lub spiralne
6. złamania wieloodłamowe
CZYNNIKI URAZÓW
a) zewnętrzne:
uchybienia i błędy w metodyce prowadzenia treningu są przyczyną urazóww 30 - 60% przypadków wszystkich urazów w różnych dyscyplinach sportu. Uchybienia te wiążą się z nieprzestrzeganiem przez trenera podstawowych zasad dydaktycznych w postaci regularności zajęć, stopniowego zwiększenia obciążeń, konsekwencji w opanowywaniu nawyków ruchowych oraz indywidualizacji procesu kształtującego i treningowego.
   Za główne przyczyny powstawania urazów uważa się zbyt intensywny trening, systematyczne stosowanie nadmiernych obciążeń, niedostateczne zapewnienie w czasie zajęć a także po zajęciach restytucji powysiłkowej, niedocenianie systematycznej i regularnej pracy nad doskonaleniem techniki, wprowadzenie do treningu ćwiczeń, do których zawodnik nie jest przygotowany.
1. Niedostatek w organizacji treningów i meczów, nieprzestrzeganie instrukcji o prowadzeniu zajęć szkoleniowo-treningowych oraz zasad bezpieczeństwa, nieprawidłowe zestawienie programu. Przyczyną urazów może być nieprawidłowe rozmieszczenie zawodników na boisku, zbyt duża liczba osób na treningu.
2. Niepełnowartościowe zabezpieczenie materiałowo-techniczne. Niska jakość wyposażenia zawodników i sprzętu, niedostateczne przygotowanie hal sportowych do prowadzenia treningu czy meczu, nieprzestrzeganie zasad korzystania ze sprzętu i wyposażenia (gra w siatkówkę piłką przeznaczoną do gry w piłkę nożną).
3. Niekorzystne warunki higieniczne i meteorologiczne.
4. Niezadowalający stan higieniczny obiektu sportowego i urządzeń sportowych. Nieprzestrzeganie higienicznych norm oświetlenia, wentylacji, bardzo wysoka lub niska temperatura otoczenia.
5. Zwiększeniu liczby urazów sprzyja również niedostateczna aklimatyzacja do warunków górskich (przy treningu w górach w okresie przygotowawczym).
6. Nieprawidłowe zachowanie zawodników, pośpiech, nieuwaga i niedostateczne zdyscyplinowanie, co wiedzie do niedokładnego wykonywania ćwiczeń fizycznych i w niewłaściwym czasie. Stwarza to warunki do przeciążenia i stymulacji wykluczających udzielenie pomocy.
7. Umyślna brutalność do przeciwników po drugiej strony siatki.
b) wewnętrzne: stany przemęczenia.
W tych stanach szczególnie niebezpieczne są zaburzenia koordynacji oraz upośledzeń reakcji obronnej i uwagi. Powoduje to dysharmonię w pracy antagonistycznych grup mięśniowych, zmniejsza amplitudę ruchów w stawach, czemu towarzyszy utrata szybkości i zręczności przy wykonywaniu ruchów. Przyczyną rozerwania mięśnia może być upośledzenie procesu rozluźnienia mięśni.
1. Istotne znaczenie w występowaniu urazów ma także bagatelizowanie zaleceń lekarskich i nieprawidłowe korzystanie ze wskazanych przez lekarza środków i sposobów restytucji powysiłkowej.
2. Zmiany stanu czynnościowego różnych narządów ustroju, związane z przerwaniem zajęć treningowych w skutek czy to choroby czy innych przyczyn. Przerwanie systematycznego treningu z jakiegokolwiek powodu i na dowolnie długi okres czasu prowadzi do obniżenia siły mięśniowej, wytrzymałości, szybkości skurczu i rozluźnienia mięśni, co utrudnia wykonywanie ćwiczeń, wymagających znacznego wysiłku i złożonych ruchów, oraz wiedzie do urazów. Ponieważ przerwa w treningu prowadzi do zatracenia wypracowanego stereotypu dynamicznego, trener powinien ściśle stosować się do wyznaczonych przez lekarza terminów dopuszczania zawodnika do zajęć treningowych.
3. Naruszenie biomechanicznej struktury ruchów. Przyczyną licznych uszkodzeń bywa nadmierne napięcie mięśni w wyniku nieracjonalnego przeprowadzania zajęć, zaburzenia sterowania ruchem lub niedostateczne opanowanie nawyków ruchowych, co ujawnia się zwłaszcza przy nieoczekiwanej zmianie zadań ruchowych.
4. Niedostateczne przygotowanie fizyczne zawodnika. Do wykonywania ćwiczeń wymagających dużego wysiłku lub bardzo złożonych koordynacyjnie. Skłonność do skurczów mięśniowych.
5. Jeżeli chodzi o mechanizm powstawania obrażeń, to najczęściej występującą przyczyną jest uderzenie (np. przy upadku na parkiet w obronie piłki). Częstą przyczyną wypadków jest uderzenie od partnera ze swojej drużyny. Natomiast rzadko się zdarza, aby uraz wynikał z uderzenia o przyrząd sportowy.
6. Niedostateczne wyszkolenie techniczne
http://adrianos1986-sport.blogspot.com/2011/11/najczcesciej-wystepujace-urazy-sportowe.html
http://artelis.pl/artykuly/40590/najczesciej-wystepujace-urazy-sportowe-w-pilce-siatkowej

poniedziałek, 14 listopada 2011

Jak wybrać dla siebie konia


Monika Żyła 
Artykuł ten opisuje ogólne wymagania które powinna spełniać osoba planująca zakup konia oraz problem wyboru odpowiedniego wierzchowca.......
Podejmując decyzje o kupnie konia trzeba pamiętać o kilku czynnikach które należało by spełnić:

1)Trzeba posiadać na temat koni wiedzę teoretyczną jak i praktyczna bowiem obsługa tego zwierzęcia nie należy do najłatwiejszych zadań a jak wiadomo koń jest istotą żywą  która poprzez niewłaściwą obsługę może dotkliwie ucierpieć.

2) Pamiętać trzeba także iż koń jest tylko zwierzęciem które posiada własny instynkt i może ono zachowywać się nieobliczalnie w sytuacji zagrożenia.

3)Człowiek jednak powinien nie tylko dbać o wierzchowca ale i o własne bezpieczeństwo! Jazda konna a zwłaszcza sport wiąże się z ryzykiem doznania większego lub mniejszego uszczerbku na zdrowiu.
4) Należałoby również posiadać zabezpieczenie finansowe bowiem utrzymanie konia nie jest rzeczą tanią a trzeba zapewnić zwierzęciu odpowiedni boks w stajni, opiekę weterynarza oraz kowala!

KUPUJĄC  KONIA


1)Wybierając idealnego wierzchowca musimy się zastanowić na jakim etapie nauki jeździectwa jesteśmy, co chcemy osiągnąć oraz w jaki sposób chcemy go wykorzystać.(koń musi być dopasowany do potrzeb jeźdźca)

2)Musimy liczyć się z wydatkami na odpowiednią stajnie, trenera, cały osprzęt jeźdźecki.

3)Dodatkowo trzeba wiedzieć ze opieka nad tak dużym zwierzęciem wymaga odpowiedniej ilości  poświęconego czasu , bowiem koń potrzebuje regularnego ruch oraz systematycznego oporządzania(czyszczenia).

Zakup własnego konia wiąże się z ogromną odpowiedzialnością jednak warto ją podjąć za cenę spełnionych marzeń oraz wspaniałych chwil spędzonych  z wierzchowcem!!
www.mojkon-monzyl.blogspot.com
http://artelis.pl/artykuly/40549/jak-wybrac-dla-siebie-konia

Odwodnienie na przykładzie piłki nożnej


adrian s 
Odwodnienie – jest to stan, w którym zawartość wody w organizmie spada znacznie poniżej wartości niezbędnej do jego prawidłowego funkcjonowania.
Stan odwodnienia zagraża życiu pacjenta, jest szczególnie niebezpieczny dla noworodków, małych dzieci oraz ludzi starszych. Do najczęściej spotykanych przyczyn odwodnienia organizmu należą: biegunka, wymioty, przyjmowanie niedostatecznej ilości płynów podczas choroby przebiegającej z podwyższoną temperaturą ciała, nie wyrównanie strat wody poniesionych w trakcie intensywnego treningu sportowego oraz picie zbyt małej ilości wody.
Bez wody człowiek może przeżyć od 4 do maksymalnie 7 dni. Długotrwałe odwodnienie prowadzi do utraty siły, osłabienia odporności organizmu, utraty świadomości oraz uszkodzenia organów wewnętrznych co w ostateczności prowadzi do śmierci. Leczenie odwodnienia polega na podawaniu pacjentowi dodatkowej ilości wody w celu uzupełnienia strat oraz drobnych słonych przekąsek, np. paluszków. Odwodnieniu mogą towarzyszyć zaburzenia gospodarki elektrolitowej, w takim przypadku należy szybko powiadomić o tym lekarza. W aptekach dostępne są różnego typu płyny nawadniające, które po rozpuszczeniu w wodzie podaje się do picia, aby wyrównać niedobory wody i soli mineralnych.
Odwodnienie organizmu najczęściej występuje w wyniku:
1.przyjmowania zbyt małej ilości wody w stosunku do zapotrzebowania organizmu
2.spożywania dużej ilości środków o działaniu odwadniającym, np. alkoholu
3.spożywania zbyt dużej ilości soli kuchennej, co prowadzi do hipernatremii
4.stosowania diety małosolnej lub bezsolnej, prowadzącej do hiponatremii
5.szybkiego ubytku masy ciała podczas kuracji odchudzającej
6.gorączki
7.biegunki
8.wymiotw, które często towarzyszom różnym jednostkom chorobowym utraty znacznej ilości krwi, np. w wyniku urazu, co może prowadzić do rozwinięcia się wstrząsu hipowolemicznego
9.hipotonii, np. wywołanej urazem
10.hiperglikemii i glikozurii w przebiegu cukrzycy hipertermii, czyli przegrzania organizmu
11.wstrząsu anafilaktycznego
12.długotrwałej i intensywnej pracy fizycznej bez dostarczenia organizmowi odpowiedniej ilości wody na pokrycie strat w wyniku pocenia, dotyczy szczególnie pracy w gorącym i/lub wilgotnym otoczeniu.
Aby zapobiec odwodnieniu u sportowca podczas wysiłku fizycznego należy:sportowcy spożywają różne ilości napojów i dlatego też powinni być nakłaniani do monitorowania ilości wypijanych płynów. Zapewni to uzupełnienie płynów ilości równoważącej ich utratę.Ograniczenia nakładane przez poszczególne dyscypliny sportu, rola sportowców grze i jego zadania dyktują strategię procesu nawadniania, której podstawą jest indywidualizacja zapotrzebowania i dostępność napojów. Spożywać odpowiednie ilości płynów przed wysiłkiem, podczas jego trwania i po zakończeniu wysiłku fizycznego.Przed wysiłkiem wypij około 500-600 ml na dwie godziny przed wysiłkiem. Spożywaj dodatkowo około 250 (200 do 300) ml płynów po rozgrzewce (10-15 min przed głównym wysiłkiem).
Podczas wysiłku spożywaj około 800 do 1200 ml w ciągu każdej godziny gry (od około 200 do 300 ml w ciągu każdych 10 do 15 minut gry).
Opracuj strategię nawodnienia, której podstawą jest spożywanie napojów zależnie od własnego zapotrzebowania (patrz wyżej). Monitoruj proces nawadniania według planu odpowiedniego dla danej dyscypliny sportu.Po wysiłku należy nakłaniać sportowców do uzupełnienia płynów ustrojowych (utraconych głównie
z potem i moczem) w czasie 2h po zakończeniu wysiłku poprzez spożycie około 1300 do 1500 ml na kg utraconej z potem masy ciała, co znacznie przyśpieszy proces restytucji powysiłkowej.
Wybór napoju:
należy zapewnić optymalne nawodnienie (woda, węglowodany, elektrolity) przed wysiłkiem fizycznym, podczas wysiłku i po jego zakończeniu. Najlepszym rozwiązaniem jest spożywanie napojów zawierających w 100 ml około 30-70 mg sodu i 6-7 g węglowodanów.
Podczas wysiłku w piłce nożnej najlepiej uzupełniać elektrolity i wodę, aby po wysiłku organizm pracował na optymalnym poziomie. Związki, które tracimy z organizmu podczas pocenia to np. sód, potas, magnez, żelazo. Utrata potu uzależniona jest od środowiska, warunków i intensywności. Człowiek nie trenujący zawodowo podczas wysiłku fizycznego traci od 1-1,15 l/godzinę zaś u biegaczy czy kolarzy kształtuje się to w granicach 3,5l/godzinę; intensywność pocenia się u piłkarzy to 600-2600 ml/godzinę do 3,9l/godzinę. Ubytek sodu decyduje o utrzymaniu zdolności wysiłkowych takich jak wytrzymałość itp. Jednym ze związków o ciekawym działaniu jest tauryna, która działa pobudzająco na organizm. Najlepszym nośnikiem energii jest woda lecz w swoim składzie nie ma substancji energetycznych.
Ubytek płynów ustrojowych rzędu 2 litrów u zawodników po meczu piłki nożnej trwającym 90 minut i odbywającym się w temperaturze 10 stopni powoduje odwodnienie powyżej 3 % masy ciała co prowadzi do załamania układu krążenia i niedokrwienia narządów wewnętrznych pracujących mięśni i mózgu. Bardzo szybki rozwój hipertermii.
http://adrianos1986-sport.blogspot.com/2011/11/odwodnienie-na-przykadzie-piki-noznej.html
http://artelis.pl/artykuly/40509/odwodnienie-na-przykladzie-pilki-noznej

piątek, 11 listopada 2011

III liga opolsko-śląska za trudna dla opolskich drużyn?


Marin Sper 
Ostatnimi czasy jako kibic opolskich drużyn w III lidze opolsko-śląskiej powiedziałem sobie dosyć! Dosyć tego wstydu, którym są wyniki po 8-0 na korzyść ekip ze Śląskiego ZPN-u! Koniec pchania się do ligi, w której nie mamy szans.
O piłce nożnej w dzisiejszych czasach decydują pieniądze, to niezaprzeczalny fakt, który obliguje działaczy do pozyskiwania ogromnych funduszy nawet w niższych ligach. Pytanie, skąd brać te pieniądze skoro firm chcących sponsorować jest jak na lekarstwo, a dodatkowo szkolenie młodzieży w "Opolskim" jest na poziomie lat 80?

Kiedy po reorganizacji rozgrywek startowała III liga opolsko-śląska to większość ekspertów piłkarskich z Opola wiedziała, że prędzej czy później w czwartej klasie rozgrywkowej w Polsce zostaną tylko ekipy z województwa Śląskiego. Tak się stanie w przyszłym roku. Na spadek może przygotowywac się nawet sześć drużyn, a wśród tych jest minimum 4 opolskich. Takie kluby jak Start Namysłów, Victoria Chróścice, Start Bogdanowice czy TOR Dobrzeń Wielki mimo doświadczenia na tym szczeblu rozgrywek nie nauczyły się niczego i znowu powtarza się scenariusz z poprzednich lat. Nieźle radzą sobie jedynie LZS Piotrówka, LZS Leśnica czy Odra Opole, która mówiła w tym sezonie nawet o awansie do II ligi zachodniej.

Rzeczywistość okazała się jednak brutalna, a "śląskie" kluby zdominowały rozgrywki. Pierwsze cztery miejsca zarezerwowane są dla takich klubów jak Rozwój Katowice, Polonia Łaziska Góne, GKS Pniówek Pawłowice czy Szczakowianka Jaworzno, która sukcesywnie odbudowuje swój klub, który przecież nie tak dawno grał w Ekstraklasie.
t_531
Moim zdaniem dwie najgorsze drużyny tegorocznych rozgrywek, znów wysoko przegrały. Start Namysłów uległ 4-0 przeciętnie spisującej się w tym sezonie Skałce Żabnica, a Start Bogdanowice? Tutaj już nie warto nawet wspominać... Start uległ aż 8-0 Przyszłości Rogów.

To tylko dwa z wielu przypadków wysokiej przegranej opolskiej drużyny ze śląska. Czas jednak zacząć pracować na sukces, a nie płakać, że nie mamy szans pograć z najlepszymi. Szkoda tylko, że działacze nie wiedzą o tym, że inwestować trzeba w młodzież, bo pieniądze nie zawsze będą na drogich piłkarzy, a wychowankowie oddają zawsze całe swoje serce dla gry w swoim ukochanym klubie.
http://artelis.pl/artykuly/40451/iii-liga-opolsko-slaska-za-trudna-dla-opolskich-druzyn

wtorek, 8 listopada 2011

Jak wygląda kurs szybowcowy?


Agnieszka Kądziołka 
Jak zostać pilotem szybowcowym czyli kroki ucznia-pilota na drodze do licencji szybowcowej. Jak wygląda i ile trwa kurs szybowcowy? Ile kosztuje kurs podstawowy?

Lot zapoznawczy

Wszystko zaczyna się od lotu widokowego szybowcem (inaczej mówiąc lotu zapoznawczego).
Po takim locie wysiącisz z rogalem na twarzy i świecącymi oczami (oznacza to, że się zakochałeś i będziesz latać) lub blady, wręcz zielony z torebką w ręce (to oznacza, że Twój żołądek powiedział nie).

Fajnie lecieć w taki lot w dniu, kiedy jest termika (czyli niebo pokrywają chmury kłębiaste) - trochę rzuca szybowcem, ale lot może trwać dłużej niż 5-10 minut (jak wiesz, szybowiec nie ma silnika, więc w locie swobodnym opada)

W lotach szybowcowych jest dostępnych kilka metod startu. Najpoularniejsze to:
- start za wyciągarką - wciska w fotel, parę sekund i jesteś na górze i możesz podziwiać cisze i spokój oraz widoki z lotu ptaka
(nawiasem mówiąc pewnie polecisz szybowcem szkolnym Bocian lub Puchacz),
- start za samolotem - jest spokojniejszy, trwa kilka minut, toteż cały lot jest dłuższy
- start grawitacyjny i z lin gumowych - dostępny jedynie w górach, np. w Bezmiechowej

Tak naprawdę nie ma znaczenia jaką metodę startu wybierzesz - najdroższy jest start za samolotem, najtańszy grawitacyjny i z
lin gumowych.

Jeśli będziesz miał szczęście, to instruktor pokaże Ci kilka figur akrobacji (jest to możliwe tylko na dużej wysokości oraz w
szybowcu dopuszczonym do akrobacji)

Kurs szybowcowy teoretyczny

Kurs szybowcowy zaczyna się od szkolenia teoretycznego - musisz poznać trochę teorii zanim zaczniesz uczyć się latać. Są dostępne kursy stacjonarne, gdzie np. w soboty przyjeżdżasz na wykłady lub w formie e-learningu czyli przez Internet. Teorę zwykle przerabia sie w zimie, aby być gotowym na loty przed rozpoczęciem sezonu.

Z każdego przedmiotu musisz zdać egzamin (od meteorologii, poprzez budowę szybowca do zasdad lotu), co więcej powtarzasz go co roku przed rozpoczęciem sezonu lotnego. Może Ci się to wydawać bez sensu, ale to naprawdę ważne.

Badania lekarskie

Przed pierwszym lotem musisz mieć ważne badania lekarskie, obecnie nie jest trudno je uzyskać. Trzeba pojechać do jednego z kliku ośrodków medycyny lotniczej i się gruntownie przebadać.

Kurs praktyczny

Loty są zwykle organizowane w grupach kilkuosobowych, od rana do zachodu słońca. Na czas szkolenia praktycznego najlepiej zrobić sobie wolne w pracy i spędzać na lotnisku maksymalną ilość czasu.  Im krótsze odstępy między lotami, tym większe postępy.

Dzień na lotnisku zaczyna się od przygotowania szybowca do lotów - należy go wyjąć z hangaru, umyć (jeśli nie był myty  pozakończeniu lotów), uzbroić w akumulator i spadochrony i przetransportować na start. Wbrew pozorom szybownictwo to ciężka praca - po każdym lądowaniu również trzeba szybowiec przepchać na start - na początku nie wymaga wysiłku, bo ląduje instruktor, ale przy samodzielnych lądowaniach szybowiec często zatrzymuje się na środku pasa ;)

Podczas kursu naukę zaczyna się od opanowania lotu po prostej, zakrętów (kulka w środku!), startów i lądowań, budowania kręgu nad lotniskiem oraz sytuacji niebezpiecznych. W przypadku startów za wyciągarką uczy się lotu z niewyczepioną liną oraz sytuacje przerwania ciągu na niskich wysokościach - 20m i 100m. W przypadku lotów za samolotem ćwiczymy zerwanie liny holowniczej na 100 i 200m.

W obu przypadkach nie może zabraknąć ćwiczeń na lot bez przyrządów, na minimalnej prędkości, przeciągnięć i wyprowadzeń z korkociągów.

Szkolenie praktyczne konczy się lotami sprawdzającymi (z innym instruktorem) oraz 10 lotami samodzielnymi, po których uczen-pilot staje się pilotem III klasy i może kontynuować szkolenie - zadania na doskonalenie lądowania, termikę i akrobację podstawową.

Po wylataniu 35 godzin (w tym jeden przelot na 50km) uczen-pilot może przystąpić do egzamnu na licencję.

Ile to wszystko kosztuje?
Podstawowe szkolenie to koszt ok. 5000zł, drugie tyle jest potrzebne, aby wylatać godziny do licencji. Ale jak już zaczniesz latać, to na każdą zlotówkę będziesz patrzeć przez pryzmat lotów. To normalne :)
Agnieszka
Lot szybowcem - od marzenia do pasji
- moje wrażenia z nauki latania szybowcem
http://artelis.pl/artykuly/40403/jak-wyglada-kurs-szybowcowy

Gadżety na EURO 2012 - Niezbędnik Kibica


Paweł Zagórowski 
Drogi rozkopane aż miło, lotniska oraz hotele zwarte i gotowe na przyjęcie pierwszych kibiców! Na stadionach przygotowanych na EURO 2012 już tylko kosmetyczne zmiany. Czas by pomyśleć o tym co kibice lubią najbardziej............!
         Aż mnie skręca w żołądku z ekscytacji jak pomyślę sobie, że do Mistrzosztw Europy w Polsce i na Ukrainie pozostało tak nie wiele czasu. Już bym chciał założyć koszulkę z napisem POLSKA przepasać sie szalikiem i pognać na Stadion Narodowy na mecz otwarcia EURO 2012. Atmosfera będzie wspaniała jestem tego pewien! Czapka, szalik, biało czerwony trykot reprezentacji oraz jakiś stadionowy instrument do zagłuszania dopingu rywali, tak by było słychać tylko Nas Polaków. Nie każdy jednak zdobył bilet na mecze EURO, nic jednak straconego w domy lub w klubie przed duuużym telewizorem w pełnym sportowym ubiorze z napisem Polska Mistrzem Europy 2012 można się równie dobrze bawić!!!
       Z różnych badań opinii publicznej wynika że Polacy bardzo wierzą w naszą Reprezentację, pomimo tego że zdajemy sobie sprawę z niedoskonałości kadry Smudy liczymy na wielki sukces naszych Orłów na Euro 2012. Raport o stanie przygotowań Reprezentacji Polski znajdziesz tutaj: Przed EURO 2012 Reprezentacji. Dla mnie sprawa jest jasna i nie wymaga komentarza. Prawdziwy Kibic zawsze WIERZY!
intersport_oficjalne_koszulki_euro_2012_470
       Co mnie bardzo cieszy na parę miesięcy przed rozpoczęciem mistrzostw koszulki, bluzy, szaliki oraz wszelkiej maści kibicowskie gadżety schodzą jak ciepłe bułeczki. Największym wzięciem cieszą się oczywiście koszulki i bluzy z logo Euro 2012, jak to się mówi; trzeba dobrze wyglądać ;-) Aby skompletować niezbędnik kibica należy zaopatrzyć się w bluzy, dresy, czapki, szaliki oraz stadionowe instrumenty najlepiej z napisem Polska. Proponuje zaopatrzyć się w oficjalnym sklepie. Po co mamy nabijać kabzę prywatnym firmom, tak przynajmniej część pieniędzy trafi na szkolenie młodych piłkarzy w Polsce.
     Dla osób które nie przywiązują specjalnej wagi do ubioru, które nijak nie mogą usiedzieć w domu hitem będzie oficjalna piłka Mistrzostw. Kto nie chciałby pokopać futbolówkę, którą rozegramy najważniejszy turniej od lat. Przecież nie często sie zdarza taka impreza, co dopiero na naszym terenie na naszych nowiutkich lśniących nowością stadionach. Oficjalna piłka Euro 2012 ma być zaprezentowana w połowie grudnia, nie zdziwił bym się jak nastąpi szturm na sklepy! Sam stanę w kolejce by pograć tą samą piłką co "Błaszczu" czy "Lewy"!
Więcej takich artykułów na Sport bez tajemnic
http://artelis.pl/artykuly/40330/gadzety-na-euro-2012-niezbednik-kibica

poniedziałek, 7 listopada 2011

Aerodynamiczna 6 Weidera


Paweł Postek 
Aerodynamiczna 6 Weidera - każdy z nas marzy o "kaloryferku" na brzuchu. Przedstawiam jeden z programów treningowych, który pomoże osiągnąć ten efekt. 
Aerobiczna 6 Weidera, znana powszechnie pod sktórem A6W, jest to zestaw 6 aerobowych ćwiczeń fitness. Ćwiczenia te służą do wzmocnienia mięśni brzucha oraz poprawienia ich rzeźby. Jest to więc doskonały zestaw ćwiczeń na brzuch zarówno dla osób chcących chudnąć, jak i dla tych, którzy chcą wypracować sobie "kaloryfer".

Aerobiczna 6 Weidera - Ćwiczenia:

Ćwiczenie 1.
Układamy ręcę wzdłóż tułowia. Następnie unosimy klatkę piersiową, tak, aby cześć lędźwiowa pleców została na podłoży. Równocześnie unosimy jedną nogę zgiętą pod kątem prostym w kolanie. Podnosimy tułów i nogę, aż nie stworzą one ze sobą konta prostego. W tym momencie łapiemy rękami za kolano i przytrzymujemy takie ułożenie przez 3 sekundy. Jest to bardzo ważne! Wracamy do ułożenia początkowego i powtarzamy ćwiczenie drugą nogą.

Ćwiczenie 2.
Ćwiczenie to wygląda tak samo jak ćwiczenie pierwsze, z tym, że w tym ćwiczeniu obie nogi podnosimy równocześnie.
Ćwiczenie 3.
Ćwiczenie to wygląda podobnie do ćwiczenia pierwszego, z tym, że w tym ćwiczeniu podnosimy się i opuszczamy mając cały czas ręcę splecione na karku.

Ćwiczenie 4.
Ćwiczenie to jest niejako fuzją ćwiczeń drugiego i trzeciego. Podnosimy w nim obie nogi równocześnie mając ręce splecione na karku.

Ćwiczenie 5.
Unosimy klatkę piersiową mając ręce zaplecione na karku, podobnie jak w ćwiczeniu trzecim. Następnie podnosimy i opuszczamy nogi podobnie jak w ćwiczeniu trzecim, z tym że robimy to bardzo szybko, około 6 razy i nie odkładamy nóg na ziemię! Wygląda to podobnie do rowerka, z tym że pamiętamy, aby nogi podczas ruchu zbliżającego do klatki piersiowej miały kąt prosty w kolanie.

Ćwiczenie 6.
Unosimy równocześnie obie wyprostowane nogi i klatkę piersiową i przytrzymujemy około 3 sekundy.


Uwaga!
Wszystkie ćwiczenia wykonujemy na płaskim podłożu!
 
Pawel
http://artelis.pl/artykuly/40312/aerodynamiczna-6-weidera

niedziela, 6 listopada 2011

Legia - Historia przemiany!


Paweł Zagórowski 
Jak to się stało że drużyna, która w poprzednim sezonie przegrała 11 meczy w Ekstraklasie stała się pierwszą warszawską ekipą od czasów Pawła Janasa w Legii, którą zobaczymy na wiosnę w pucharach europejskich.
Miro Radović
        Dzisiaj znakomita większość komentatorów będzie piać z zachwytu nad formą i piękną grą warszawskiej Legii, ale nie tak dawno wieszali psy na drużynie Macieja Skorży. W maju kończył sie jeden z najgorszych sezonów w najwyższej klasie rozgrywkowej. Legia kończyła sezon z 11 porażkami na koncie, wynik najgorszy od niepamiętnych czasów. Włodarze stołecznego klubu sondowali europejski rynek poszukując szkoleniowca na następny sezon. Jedynym faktem który w jakimś stopniu uratował sezon był tryumf w Pucharze Polski! Poza kibicami legii i lecha, polacy pamiętają ten finał w Bydgoszczy jako przykład chamstwa, burd i stadionowego wandalizmu. Znaleziono nawet świetnego fachowca na miejsce Skorży w osobie Vladimira Weisa, ówczesnego selekcjonera reprezentacji Słowacji. Referencje całkiem dobre min. awans ze Słowacja na Mistrzostwa Świata w 2010 oraz awans z Artmedią do Ligi Mistrzów w 2005, na pewno napawały optymizmem. Po tygodniach podchodów z obu stron negocjacje zerwano. Dziś wiemy, że nic lepszego nie mogło się stać!
       Prezesi postanowili dać jeszcze jedną szanse Skorży i trafili w dziesiątkę!!! W końcu po serii niepowodzeń transferowych Markowi Jóźwiakowi udało się ściągnąć trzech bardzo doświadczonych, ale wartościowych graczy. Danijel Ljuboja dał spokój i jakość w akcjach ofensywnych. Michał Żewłakow z miejsca stał się ostoją defensywy, ale przede wszystkim prawdziwym liderem drużyny na boisku jak i w szatni. Osobnym przypadkiem jest sprawa zagmatwanego transferu Duszana Kuciaka. Słowak polecany przez Jana Muchę miał problemy z rozwiązaniem kontraktu z poprzednim klubem FC VALSUI. Czy było warto na niego czekać!? Liczby obronionych w niesłychany sposób dogodnych akcji rywali mówi sama za siebie. Nie liczę już 375 minut w lidze bez straty gola. Jeżeli dodamy do tego wybuch formy talentów ze szkółki piłkarskiej Legii otrzymamy naprawdę ciekawą drużynę. Żyro czy Wolskiego fanom piłki jeszcze do niedawna nieznanym nie trzeba już reklamować, sami pracują na swoją sławę!
      Muszę przyznać że jednej z naszych eksportowych ekip, czyli Legionistom udawało się na początku sezonu prawie wszystko. Trafiali w Lidze Europejskiej na rywali w zasięgu: Gaziantepspor i Spartak Moskwa. Udawało im się wychodzić z nieprawdopodobnych sytuacji, przy stanie 2:0 dla Spartaka w Moskwie po dwudziestu paru minutach nie wierzyłem w końcowy sukces. Ale Legioniści wierzyli, wielka tu zasługa odmienionego przeciwnościami losu z końcówki poprzedniego sezonu Macieja Skorży. Potrafił zmienić mentalność drużyny, tak by uwierzyli w zwycięstwo! I stało się po wygranej z Hapoelem oraz dwóch zwycięstwach z Rapidem mamy na dwie kolejki przed końcem awans do następnej rundy. Ten wyczyn na zawsze zapisze się w historii klubu oraz polskiej piłki! DO BOJU LEGIA, DAJ NAM WIĘCEJ POWODÓW DO RADOŚCI.
http://artelis.pl/artykuly/40235/legia-historia-przemiany

Czy potrzebna nam karta kibica Reprezentacji Polski?


Paweł Zagórowski 
PZPN uruchomił już, Klub Kibica Reprezentacji Polski, za jego pomocą można kupować bilety na mecze kadrowiczów Smudy. Co nam daje Karta Kibica? Gdzie ją wyrobić? Czy jest nam rzeczywiście potrzebna?!
Polscy kibice
          Co nam kibicom daje Członkowstwo w Klubie Kibica Reprezentacji Polski, przede wszystkim pierwszeństwo przy zakupie biletów na mecze kadry Polski. To bardzo duży PLUS!!! Karta do 2014 roku nie jest obowiązkowa, ale na hitowe spotkania będzie to jedyny sposób aby kupić upragniony bilet! Na przykład; jeżeli na mecz przez Klub Kibica zgłosi się 40 tysięcy osób, a stadion np. Legii pomieści tylko 31 tysięcy to do wolnej sprzedaży nie trafi nawet jeden bilet. Czyli nici z nadziei na bilet kupiony w stadionowej kasie! To następny znaczący PLUS! Jeden członek klubu może nabyć maksymalnie 5 biletów, lecz dla osób, które już są w nim zarejestrowane, dla żadnych innych nie! Dla mnie to duży MINUS! Sprawdz też; Co słychać w reprezentacji przed Euro 2012?
Ile kosztuje rejestracja w klubie?
       Dla zwykłego zjadacza chleba (senior) 32 złote, dla wszystkich do 18 roku życia (junior) 27 złotych. Jak przystąpić do Klubu Kibica? Trzeba wypełnić formularz zgłoszeniowy na oficjalnej stronie klubu. Nie wydaje się wam to stanowczo za dużo, większość klubów Ekstraklasy wyrabia karty kibica za około 10 zł. Przy rzeczywistych kosztach około 2-3 zł. Nie oszukujmy się to kompletne zdzierstwo i skok na kasę popleczników prezesa Laty. Prosta sytuacja; Ojciec chce iść na mecz reprezentacji, rejestruje siebie i dwóch synów. Za siebie płaci 32 zł, oraz po 27 zł za synów. Ta sytuacja to absurd nasz Ojciec wydał już prawie 100 zł a nie kupił nawet połowy biletu. TO ZDECYDOWANIE NAJWIĘKSZY MINUS!
Co daje Klub Kibica?
       Poza wcześniej wymienionymi zaletami karta będzie działać jak elektroniczny bilet na mecze reprezentacji Polski, karta rabatowa i programu lojalnościowego. Program ten będzie prosty. Za zakupy w oficjalnym sklepie klubu dostajesz punkty, za które potem możesz dostać znaczne zniżki, czy to na kolejne zakupy lub na wejściówki na mecze. Według innych informacji posiadacze kart będą mogli korzystać z 15% upusty  na artykułu z oficjalnego sklepu klubu kibica RP, oraz dostępne będą również multimedia na telefony komórkowe. W PZPN jak zwykle bajzel, więc nie wiadomo komu wierzyć!
Kontrowersję wokół Karty Kibica RP!
       Patrząc na to wszystko z boku rozumiem oburzenie co poniektórych komentatorów tą akcją PZPN-u. Nic nie znaczący program lojalnościowy oraz pierwszeństwo przy zakupie biletów to nie za mało jak na zawyżone koszty? Pan mecenas Jacek Masiota członek zarządu PZPN ocenił w programie Cafe Futbol że potencjał zakupu kart na najbliższe 3 lata to nawet MILION członków klubu kibica! Licząc 32 zł za sztukę łatwo wychodzi 32 miliony złotych, jeżeli to nie jest skok na kasę to ja jestem kosmitą! Żeby to jeszcze były przeznaczone na szkolenie młodzieży to z chęcią bym wydał te pieniądze, ale niestety pewno utoną w biurokracji 'Leśnych Dziadków z PZPN!
http://artelis.pl/artykuly/40222/czy-potrzebna-nam-karta-kibica-reprezentacji-polski

Historia Siatkówki i Najważniejsze Osiągnięcie Reprezentacji Polski


adrian s 
Piłka siatkowa to gra zespołowa, techniczna, w której występuje wiele elementów takich jak blok, atak, przyjęcie, zagrywka, oborna czy poruszanie się po boisku. Czyni to tą dyscypline ciekawą, wymagającą ale zarazem efektowną. Dlatego chciałbym przybliżyc historie tej dyscypliny jak i najwieksze sukcesy naszego kraju.
Powstanie piłki siatkowej jako gry zespołowej przypada pod koniec XIX wieku. W roku 1986,  William Morgan ze Springfield Colleage, opracował zasady gry mającej uzupełnić ćwiczenia gimnastyczne w szkole. Pierwsze oficjalne przepisy tej gry zwanej volley – ball wydano rok później. Piłka siatkowa rozpowszechniła się bardzo szybko w Stanach Zjednoczonych i zaczęła docierać do innych krajów Ameryki, Azji i Europy.
Do Polski siatkówka dotarła podczas I wojny światowej za sprawą instruktorów Chrześcijańskiego Stowarzyszenia Młodych Mężczyzn. Pierwsze nazwy tej zabawy, która
z czasem zamieniła się w profesjonalną grę zespołową to między innymi dłoniówka, latająca piłka, przebijanka.
Do największych sukcesów naszej drużyny Narodowej możemy zaliczyć: Mistrzostwo Świata (1974 – Meksyk), złoty medal olimpijski (1976 – Montreal), Mistrzostwo Europy juniorów (1996 – Izrael), Mistrzostwo Świata juniorów (1997 – Bahrajn) oraz srebrny medal na Mistrzostwach Świata w Japonii w 2006 roku, Mistrzostwo Europy - Turcja w 2009 roku, 3 miejsce w Mistrzostwach Europy w 2011 roku ( Austria i Czechy), 3 miejsce w Lidze Światowej . ( Polska 2011 rok ).
Piłka siatkowa, potocznie nazywana „siatkówką” jest grą „czystą” – nie występują brutalne faule jak ma to miejsce w piłce nożnej, piłce ręcznej. Niestety jak w każdej dyscyplinie sportowej występują w niej również urazy.
adrianos1986-sport.blogspot.com/2011/11/historia siatkówki-i-najważniejsze.html
http://artelis.pl/artykuly/40201/historia-siatkowki-i-najwazniejsze-osiagniecie-reprezentacji-polski

czwartek, 3 listopada 2011

Otwarto stadion „Arena Lwów” na EURO 2012

Trybuny „Areny Lwów” były prawie wypełnione, jednak gdzieniegdzie były i puste miejsca. Z zewnątrz stadion został ozdobiony banerami, a od wewnątrz on wyglądał prawie wykończonym, mimo niezbyt czystych klatek schodowych i części niedobudowanego dachu.
Arena Lwów 300x199 Otwarto stadion „Arena Lwów” na EURO 2012Odnośnie samego otwarcia, to show i teatralne przedstawienie były rzeczywiście masowymi i jaskrawymi. Dla widzów zorganizowano ekskurs w historię Lwowa i sportowych osiągnięć jego mieszkańców. Przypomniano między innymi o drużynach, którymi miasto może szczycić się, w tym o piłkarzach FK Karpaty.
Na scenę wyszli wybitni sportowcy ziemi lwowskiej – najlepsi piłkarze FK Karpaty Igor Kulczycki, Rostysław Potoczniak, Stepan Jurczyszyn i inni wybitni sportowcy w tym znany pływak Jurij Prokopenko i bokser Andrij Kotelnyk. Prezydent Wiktor Janukowicz nie był obecny  na otwarciu i w ogóle obeszło się bez przemówień przedstawicieli władz. Prawo przeciąć wstęgę i oficjalnie otworzyć Arenę Lwów nadano dzieciom. Ceremonię zamknęły występy popularnej na Ukrainie piosenkarki Rusłany, oraz gwiazdy wieczoru, amerykańskiej wokalistki Anastasii i fajerwerki. Nie zabrakło na otwarciu i obnażonych dziewczyn z organizacji „FEMEN”, one rozpoczęły swą akcję przed wejściem na stadion ale ochrona ich szybko usunęła.
za pomocą Stadion „Arena Lwów” otwarto!.
Artykuł pochodzi ze strony http://www.znajdziesz-tu.pl/sportowe/otwarto-stadion-arena-lwow-na-euro-2012

Szwajcarskie impresje, czyli Polska na 255 dni do…


Damian P. 
W weekend, po prawie trzytygodniowym urlopie w różnych miejscach Polski, wyleciał z Warszawy mój przyjaciel ze swoją żoną. Oboje są Szwajcarami, dla niego była to już n-ta wizyta w Polsce, dla niej – pierwsza
Ponieważ, co tu ukrywać, projekt przygotowań Polski do Euro 2012 to coś, czym żyję praktycznie 24 godziny na dobę, nie mogłem sobie odmówić szczegółowego „odpytania” moich znajomych z ich wrażeń, spostrzeżeń i uwag z ich dość długiej i różnorodnej wizyty  w naszym kraju. Oczywiście w szczególności pod kątem tego, co może być istotne dla kibiców / gości, którzy przyjadą do nas za 255 dni.
Prosiłem o szczery feedback, i oto co usłyszałem :
Lotniska 
- Przylatując trzy tygodnie temu do Warszaw opuściliśmy lotnisko po ok. 40 minutach od wyjścia z samolotu. A mieliśmy naprawdę dużo bagażu. To bardzo dobry wynik i byliśmy tym miłe zaskoczeni. 
- Kiedy parę dni temu lecieliśmy z Krakowa do Warszawy mieliśmy duże problemy z porozumieniem się z personelem lotniska gdy nie mogliśmy znaleźć taśmy, na której powinny były pojawić się nasze bagaże – jej oznakowanie były słabe, a Pani z obsługi, którą prosiliśmy o pomoc, wzruszyła tylko ramionami i powiedziała, że jeśli nie znajdziemy bagażu, to da nam formularz do wypełnienia …
- Kontrola bezpieczeństwa była sprawna. Lotnisko w Genewie, z którego często korzystamy, przegrywa pod tym kątem z Warszawą.
Hotele
- Macie bardzo fajne hotele, ale personel bywał „nierówny” jeżeli chodzi o jakość serwisu. Czasami mieliśmy wrażenie, że nasze najzwyklejsze pytania / prośby są wyjątkowo problematyczne.
Taksówki
- Mili taksówkarze. Jeździliśmy taksówkami w Warszawie, Gdańsku i Sopocie w sumie pewnie ok. 20 razy – raz zostaliśmy oszukani przy rozliczeniu. Poza tym na pewno mogłoby być lepiej z angielskim. Z kolei raz zostaliśmy super zaskoczeni, kiedy wiozący nas taksówkarz mówił świetnie po niemiecku i opowiedział nam wiele ciekawych rzeczy – wspomniał między innymi, że często wozi niemieckich personel na jedną z budów.
Drogi
- Raczej z nich nie korzystaliśmy, choć słyszeliśmy, że dużo się robi i że dużo jest jeszcze do zrobienia.  Dalsze odległości pokonywaliśmy samolotami. Samochód wypożyczyliśmy jedynie na parę dni w Krakowie skąd pojechaliśmy do Zakopanego – w większości bardzo dobra droga. Jedynie ostatni odcinek był wyraźnie gorszy.
Stadiony
- Byliśmy na meczu Polska – Niemcy w Gdańsku. Niesamowite przeżycie. W Szwajcarii nie mamy żadnego stadionu, który byłby choćby podobny do tego. Będziecie mieli z niego pożytek przez wiele lat. Znamy trochę takie obiekty z pobytów w Niemczech i Wielkiej Brytanii – cały czas coś tam się dzieje – koncerty, konferencje, najróżniejsze wydarzenia sportowe, nie  tylko piłkarskie.
Czystość miast
- Gdańsk, Sopot, Warszawa, Kraków i Zakopane są według nas naprawdę czyste. Wyprzedzacie w tym zakresie wiele miast w Europie Zachodniej
Ludzie
- Po prostu normalni – sporo uśmiechniętych, trochę zamyślonych, zmęczonych, wielu śpieszących się. Chodząc po ulicach czuliśmy się bardzo podobnie jak w innych europejskich miastach.
Oczywiście nasza rozmowa była dużo dłuższa, a zakres poruszanych tematów sięgał nawet rodzajów sklepów i supermarketów (what’s this „Społem” chain?) i oferowanego przez nie asortymentu. W każdym razie takie zewnętrzne spojrzenia bardzo dużo nam, jako PL.2012, dają. To właśnie postrzeganie Polski przez zagranicznych gości będzie kluczem do sukcesu Euro 2012. Im będzie ono lepsze, tym większy będzie tzw. efekt barceloński, czyli zwiększony napływ turystów, inwestycji i podniesienie ogólnego poziomu atrakcyjności kraju po zakończeniu wielkiej imprezy sportowej. Żeby to osiągnąć od ponad trzech lat pracujemy z naszymi interesariuszami, ale to teraz zbliżamy się wielkimi krokami do momentu tzw. „Gotowości”. To teraz pracujemy nad bardzo szczegółowymi KPI’ami (od ang. Key Performance Indicators ), czyli parametrami jakości obsługi uczestników Turnieju. To co mówili moi przyjaciele o czasie opuszczenia lotniska od momentu wyjścia z samolotu jest np. jednym z nich (choć powiedziałem im to dopiero na zakończenie naszej rozmowy).
Z pewnością nad wszystkimi wskaźnikami musimy jeszcze pracować (zgodnie z maksymą „Jeżeli nie idziesz do przodu to się cofasz”), z pewnością każdy kolejny dzień przybliżający nas do Euro 2012 to wielkie wyzwanie, ale gdy moi znajomi opuszczali Polskę wiedziałem, że im się tu naprawdę podobało i że wrócą tu jeszcze nie raz. Wiem też, że zrobimy wszystko, żeby z takim samy poczuciem wyjeżdżali z Polski  kibice i goście w czerwcu i lipcu 2012 r.
Artykuł pochodzi ze strony http://artelis.pl/artykuly/39640/szwajcarskie-impresje-czyli-polska-na-255-dni-do

Kontrole inwestycji… czyli skąd my to wszystko wiemy?


Damian P. 
Zacznijmy od definicj. PL.2012 prowadzi w imieniu Ministra Sportu i Turystyki działania kontrolne, których celem jest sprawdzenie co dzieje się przy realizacji projektów infrastrukturalnych prowadzonych pod kątem wykorzystania ich efektów w czasie Euro 2012.
Nasze zadanie to odpowiedzieć na pytanie „będzie czy nie będzie?” oczywiście z pełnym uzasadnieniem naszych wniosków.
DSC_0048-300x198Proces kontroli prowadzimy od 2010 roku, w czasie którego przeprowadziliśmy 295 kontroli, w tym roku wykonamy kolejne 84 tych spośród inwestycji, bez których ciężko będzie przeprowadzić naprawdę wysokiej jakości turniej, pierwsze pięć miesięcy 2012 również się bez nich nie obejdzie. Podstawowym dokumentem, na podstawie którego działamy jest Plan Kontroli tworzony przez PL.2012, natomiast posiadający pełną akceptację Ministra Sportu i Turystyki, będącego również odbiorcą naszych raportów powstających po każdej z kontroli (skład raportu: opis sytuacji, jej ocena, analiza zagrożeń, wnioski, zalecenia oraz często wiele zdjęć z placu budowy).
IMG_3335-300x200Oczywiście w trakcie opracowania planu bierzemy pod uwagę spodziewany poziom zaawansowania inwestycji w danym momencie czasu, a datę kontroli staramy się dobierać tak, aby nasze spotkanie z kierownikiem projektu odbyło się w kluczowym dla niej momencie. Tym samym możemy powiedzieć o sobie (z uzasadnioną dumą), że jesteśmy jedyną organizacją w Polsce, która posiada aktualne informacje na temat stanu realizacji każdej z objętych kontrolą inwestycji.
Teraz odpowiedź na pytanie dlaczego się tym zająłem. Kiedy postanowiłem w 2009 (z perspektywy projektu – prehistoria) znaleźć dla siebie kolejny ciekawy i rozwijający temat zawodowy, moją uwagę przyciągnął projekt przygotowań do Euro 2012. Wcześniej przez wiele lat zajmowałem się projektami polegającymi na zbieraniu i przetwarzaniu informacji w celu rozwiązania konkretnych problemów w firmach gdzie pracowałem lub swoich klientów (wielu z nich zajmowało się infrastrukturą). Po pierwszych spotkaniach w PL.2012 okazało się, że jest zapotrzebowanie na wprowadzenie podobnego procesu w ramach przygotowań, co też dzięki pełnej poświęcenia postawie moich koleżanek i kolegów ze Spółki udało się zrealizować (pozwolę sobie wykorzystać tę okazję do powiedzenia wszystkim zaangażowanym i wspierającym „dziękuję i proszę o jeszcze”).
IMG_6244-300x199Przejdźmy na poziom operacyjny (podbudowa strategiczna już była) – na czym to polega. Przede wszystkim dużo czasu spędza się poza domem podróżując na spotkania z przedstawicielami organizacji prowadzących poszczególne projekty, wyrusza się wcześnie rano a wraca zwykle późno w nocy, ilość przebytych kilometrów idzie w dziesiątki tysięcy (na początku próbowałem liczyć ale się poddałem) ale efekty mówią, że warto. Zwykle naszym kontrolom towarzyszy wizyta na placu budowy, właśnie tam można zobaczyć jak naprawdę zaawansowany jest projekt (często przydają się służbowe kalosze). Po powrocie do biura analiza tego co zobaczyliśmy, raport, uzupełnianie danych w module kontroli systemu PPM i karcie projektu. Zdjęcia lądują na dysku wspólnym. Po pełnej akceptacji raportu informacje w nim zawarte, jak już wspominałem, trafiają do Ministra Sportu i Turystyki. Ciężka, męcząca, odpowiedzialna praca ale niezmiernie ciekawa, szczególnie wtedy kiedy trafia się w miejsca gdzie powstają nietypowe obiekty, które służyć będą wielu kolejnym pokoleniom.
Garść ciekawostek na koniec:
• Najbardziej nietypowe znalezisko na budowie – przedwojenny kamień graniczny nad Ślęzą na terenie inwestycji „Budowa połączenia Obwodnicy Śródmiejskiej z portem Lotniczym – etap I” – uparcie dopytywałem się o jego losy w trakcie kolejnych kontroli
• Najdłuższa trasa – Gdańsk – Warszawa w lutym 2010 – 10h jazdy w ciężkich zimowych warunkach
IMG_5485-300x199• Najbardziej nietypowe odwiedzone miejsce – wnętrze mostu na Wiśle w ciągu A1 (chociaż to akurat nie była kontrola) – oddanie 14.10.2011
• Absolutnie nowe doświadczenie – przejazd w kabinie lokomotywy na trasie Warszawa Centralna – Katowice – Wrocław Główny – Poznań Główny – Warszawa Centralna – 952 km, start około 6:00 koniec po 13h – cel zapoznanie się ze stanem linii kolejowej
• Najbardziej nietypowa odwiedzona budowa – Odwodnienie terenu pod stadion „Arena Bałtycka” w dzielnicy Gdańsk-Letnica – prawie mały tunel metra (drążenie tarczą TBM) i jedyna inwestycja w ramach przygotowań, której realizacja wymagała uzyskania zgody na wznoszenie budowli na obszarze dna morskiego
• Najtrudniejsza rozmowa w ramach procesu kontroli – na warsztatach z zarządzania projektowego na WSE im. Tischnera w Krakowie – studenci byli bezlitośni i bardzo dobrze
• Najostrzejsze rozwiązanie zastosowane przez inwestora wobec wykonawcy – harmonogram dzienny (!)
• Projekt przy którym musiałem się najwięcej „doszkolić” aby właściwie zrozumieć o co w nim chodzi – budowa instalacji DVOR/DME w ramach projektu „Rozwój infrastruktury państwowego organu zarządzania ruchem lotniczym”
• Straty własne – przysłona w obiektywie aparatu – ilość wykonanych zdjęć ją po prostu wykończyła
Artykuł pochodzi ze strony http://artelis.pl/artykuly/39641/kontrole-inwestycji-czyli-skad-my-to-wszystko-wiemy

środa, 2 listopada 2011

Odpowiednio dobrane odchudzanie -dieta białkowa


Napisane przez 500ml w Niedziela, 23 październik 2011  
Wpisane w: Sport     Tagi:
Zarówno kobiety jak również mężczyźni stosują diety. Jest to modna, a zarazem skuteczna metoda na zwalczanie tłuszczu oraz dodatkowo poprawę kondycji i samopoczucia. Wszyscy dietetycy twierdzą jednakże w zgodzie, że aby mieć idealną sylwetkę nie wystarczy wyłącznie stosować się do wymogów dietetyków, niemniej jednak przede wszystkim pracować nad mięśniami, używając różnego typu ćwiczenia. Poranny jogging albo wiele brzuszków czy pompek dziennie de facto potrafią zdziałać cuda. Co jakiś czas, słyszymy o powstaniu nowej diety. W znaczącej liczbie przypadków są one opisywane w książkach, a potem reklamowane i wychwalane przez media jako te najskuteczniejsze. Prawda jest taka, że nie posiada jednej, skutecznej dla każdego diety. Prawie każdy organizm jest inny, a zatem potrzebuje różnorodnej diety. Najlepsza jest według mnie taka, która obfituje we wszelkie składniki odżywcze, spożywane w zdrowych, przyrządzanych w domu posiłkach. Jedzenie trzy razy dziennie, pełnowartościowych pokarmów, bez przegryzania przekąsek wśród nimi jest najlepszym sposobem na zrzucenie kilku zbędnych kilogramów. Nasz rynek dietetyczny jest dosyć obfity, jeżeli chodzi o profesjonalne diety. Mamy bowiem słynną dietę kapuścianą, jest także dieta białkowa Dukana, dieta niełączenia Haya dieta kopenhaska zwana dietą 13 dni (ponieważ, co może trochę dziwić, tyle trwa) czy dieta Montignaca. Wszystkie te są dla jednych osób efektywne, dla innych nie i wręcz niektóre mężczyźni i kobiety źle się czują po zastosowaniu nieodpowiedniej diety. Dieta proteinowa czyli inaczej dieta białkowa została zrobiona przez francuskiego lekarza Pierra Dukana, stąd również nazwa dieta białkowa Dukana. Jest to dieta dla osób o bardzo silnej motywacji pozbycia się zbędnego tłuszczyku, ponieważ zupełnie zmienia nawyki żywieniowe. Dieta białkowa polega na tym, że w jadłospisie znajdują się jedynie pokarmy białkowe, a zatem powinno się zrezygnować z owoców, warzyw, tłuszczy. Częstokroć daje rezultaty, niemniej jednak jest bardzo uciążliwa i nie prawie każdy dzięki niej prędko traci na wadze.
Źródło: <a href="http://www.webshock.com.pl/odpowiednio-dobrane-odchudzanie-dieta-bialkowa/">Odpowiednio dobrane odchudzanie -dieta białkowa</a> - 500ml

Bayern Monachium, Napoli - szanse w Lidze Mistrzów 2011/2012


Bayern Monachium to jedna z najbardziej utytułowanych drużyn z kraju naszych zachodnich sąsiadów, która zna już smak zwycięstwa w Pucharze Europy. Bawarczycy zawsze są jednym z głównych faworytów rozgrywek grupowych Ligi Mistrzów, do których rzadko kiedy się nie dostają.
Trudno sobie przyBayernpomnieć ostatnią edycję rozgrywek, w których zabrakłoby drużyny z Allianz Arena, która prowadzi w swojej grupie. Biorąc pod uwagę obecną dyspozycję zespołów biorących w niej udział trudno nie zgodzić się ze stwierdzeniem, że jest to „grupa śmierci”. Zarówno świetnie dysponowane Napoli, jak i Villarreal oraz Manchester City, który rozgromił na wyjeździe lokalnego rywala – Manchester United aż 6:1 są bardzo groźnymi rywalami, jednak utytułowana niemiecka drużyna naszpikowana takimi gwiazdami jak Mario Gomez, Bastian Schweinsteiger, Franck Ribery czy Arjen Robben w rywalizacji z tymi rywalami jak na razie wychodzi zwycięsko. Czy zatem po 10 latach Bawarczycy wrócą na szczyt i ponownie zagrają w finale Ligi Mistrzów? Detronizacja hiszpańskich hegemonów – FC Barcelony i Realu Madryt może okazać się zbyt trudnym wyzwaniem. Nie mniej jednak ćwierćfinał lub nawet półfinał Ligi Mistrzów jest jak najbardziej w zasięgu.
Także w tegorocznej stawce zespołów, które awansowały do fazy grupowej Ligi Mistrzów nie obyło się bez niespodzianek. Jedną z nich na pewno jest gra SSC Napoli, które niespodziewanie zakończyło sezon ligowy Serie A na wysokim trzecim miejscu. Dzięki temu Cavani, Hamsik i spółka mają okazję zaprezentować się na tle najlepszych klubowych zespołów Starego Kontynentu. Sami neapolitańczycy początkowo byli raczej skazywani na porażkę, jednak, jak się okazuje, drużyna, w której grywał niegdyś słynny Diego Armando Maradona może rozdawać karty w swojej grupie. Na tle utytułowanych rywali takich jak Villarreal, który jeszcze parę lat temu grał w półfinale Ligi Mistrzów czy Manchester City, w który rokrocznie arabscy szejkowie inwestują miliony dolarów, drużyna z Włoch spisuje się naprawdę bardzo dobrze i będzie walczyć o to, by razem z Bayernem Monachium awansować do fazy pucharowej rozgrywek.
Artykuł jest własnością serwisu z meczami na żywo - Internet-Football.com

Manchester City w Lidze Mistrzów - drużyna sponsorowana przez szejków arabskich


Manchester City w XXI wieku, który od triumfu w Lidze Mistrzów rozpoczął lokalny rywal z Old Trafford, zawsze pozostawał w cieniu „Czerwonych Diabłów”. Wiele wskazuje jednak na to, że hegemonia zespołu sir Alexa Fergusona w tym sezonie zostanie przerwana, o ile to już się nie stało.
 Manchester CityWygrana 6:1 w meczu derbowym na stadionie Manchesteru United pokazuje jak wielki potencjał tkwi w zespole Roberto Manciniego, który z konieczności musi sadzać na ławce rezerwowych piłkarzy, które w innych zespołach byłyby gwiazdami, tacy jak Edin Dzeko czy Samir Nasri. Imponująco prezentuje się zwłaszcza formacja ofensywna z supersnajperem Sergio Aguero na czele. Obok Argentyńczyka o zdobywanie goli troszczą się takie indywidualności jak Mario Balotelli czy David Silva, który rok temu siał popłoch w szeregach obronnych Lecha Poznań, który zwyciężył wybitną drużynę na stadionie przy ul. Bułgarskiej 3:1. Obecny Manchester City ma duże szanse na nawiązanie równorzędnej walki z największymi w Lidze Mistrzów, przez co kibice „The Citizens” po okresie posuchy mogą ponownie zacierać ręce. Jeżeli zespół z City of Manchester Stadium utrzyma wysoką formę aż do zakończenia rozgrywek, ten sezon może dla nich być przełomowy zarówno w Lidze Mistrzów jak i w Premiership.

 Nie zapominajmy tez o Napoli. Niezwykle ciekawa i młoda kadra w połączeniu z dobrym zgraniem, wypracowanym przez cały poprzedni sezon może przynieść wymierny efekt w postaci wielu niespodzianek. Jeżeli w najbliższych spotkaniach Napoli udowodni, że 3. miejsce na koniec rozgrywek Serie A w poprzednim sezonie nie było przypadkowe, to może się okazać, że zespół z Neapolu będzie czarnym koniem tegorocznych rozgrywek. Na pewno Menchester City lub Napoli mają wysokie szanse.
Artykuł jest własnością serwisu z piłką nożną na żywo - Internet-Football.com

czwartek, 27 października 2011

3 kroki do butów sportowych

Autor:


Problemu nie mają ani ci, którzy sport uprawiają od dawna, ani ci, którzy go w ogóle nie uprawiają. Ci pierwsi, bo buty sportowe mają już dawno kupione, a nawet jeśli potrzebują nowych, to dobrze wiedzą, jakich. Ci drudzy, bo są im kompletnie niepotrzebne. Tak jednak jak w każdym innym przypadku, najliczniejszą grupą są ci w środku.
Osoby, które chciałyby pobiegać, pograć albo poskakać, ale nie wiedzą jakie buty sportowe wybrać. Mogą sobie jednak pomóc. Wystarczy, że przejdą przez liczący trzy punkty plan, który podpowie im, jakie buty kupić.

Punkt pierwszy: sport

To może brzmieć trywialnie dla ludzi, którzy grają i biegają od lat, jednak pierwszą rzeczą, która wpływa na wybór buta jest rodzaj dyscypliny sportowej, jaką się uprawia. Inne obuwie wybiera się bowiem do biegania, a inne do gry w koszykówkę. Trudno jednak mówić o konkretnych rodzajach, buty sportowe nie dzielą się według dyscyplin. Tak szczegółowy podział byłby zabójczy dla masowych producentów, choć często jest stosowany przez tych niszowych. Dlatego buty trzeba dopasowywać „na oko”.
I tak, buty do biegania będą miały specyficznie zadarte noski oraz przyczepną, ale mocną podeszwę. Buty do gry w siatkówkę czy kosza z kolei będą miały podeszwę wykonaną z materiałów antypoślizgowych. Będą też lepiej trzymać w kostce. Przed podjęciem decyzji warto więc rozpisać sobie cechy sportu, który nas interesuje i dopiero potem kupować.

Punkt drugi: noga

lekkie buty sportoweTu już nawet amatorzy mogą wtrącić swoje trzy albo nawet nieco więcej groszy (z wrzucaniem całych złotówek jednak warto się wstrzymać). Buty sportowe powinny być dopasowane do kształtu i rozmiaru stopy w stopniu znacznie lepszym niż zwykłe buty. Z prostej przyczyny: są poddawane większej próbie. Normalny but w zasadzie przystosowany jest jedynie do wykonywania podstawowej czynności, jaką jest chodzenie. Buty sportowe muszą być odporne na podskoki, bieg, przesuwanie stopy po podłożu czy gwałtowne zmiany kierunku. Jeśli są niedopasowane, mogą obcierać. Albo wręcz doprowadzić do zwichnięcia kostki.
W jaki sposób można dopasować buty do stopy? Przede wszystkim warto pochodzić po sklepie. Można wykorzystać znajdujące się tam podesty czy krzesła do tego, żeby spróbować zachowania butów w bardziej ekstremalnych sytuacjach. Lub poprzesuwać gwałtownie nogą po podłodze.

Punkt trzeci: cena

Sprzedawcy z pewnością będą próbowali przekonać kupującego, że najlepsze będą te buty, na których oni sami najwięcej zarabiają. A przecież nigdy nie wiadomo, jak dana dyscyplina przypadnie początkującemu sportowcowi do gustu. Może po tygodniu zrezygnuje? A może nie. Jakby nie było, nie warto na początek wydawać masy pieniędzy na buty sportowe, których możliwości nigdy nie zostaną wykorzystane. Prędzej czy później się zniszczą i dopiero wtedy będzie można kupić te droższe.
Czy tyle wystarczy? Dla większości początkujących sportowców powinno. O ile oczywiście nie zapomną o bardziej ogólnych uwagach dotyczących wyboru butów i uprawiania sportu. A więc – gramy!
Atrykuł pochodzi ze strony http://www.artykuly.net.p

Skuteczność 6 Weidera.


a6wOsoby, które nie są zadowolone z wyglądu swojego brzucha stanowią dość liczną grupę, często należy przy tym potwierdzić, że mają one rzeczywiste powody do niezadowolenia. Doprowadzenie brzucha do stanu, w którym przestaje być on naszą ozdobą, a staje się przeszkodą nie jest trudnym zadaniem, oczekiwanie na pozytywne efekty ewentualnych zmian ciągnie się zaś w nieskończoność. Od niedawna jednak osoby, które chcą zyskać naprawdę atrakcyjny brzuch w krótkim czasie mogą odetchnąć z ulgą, okazuje się bowiem, że pojawiło się rozwiązanie, które może je zainteresować.
Propozycją, nad którą warto się zastanowić bez względu na naszą płeć i wiek okazuje się aerobiczna szóstka Weidera, a więc specjalny zestaw ćwiczeń, który ma za zadanie wyrzeźbić nam mięśnie brzucha i w krótkim czasie sprawić, że staną się one dokładnie takimi, o jakich marzymy. Co ciekawe, mówimy w tym miejscu o rozwiązaniu, które przypadnie do gustu zarówno młodym kulturystom dbającym o idealną rzeźbę całego ciała, jak i osobom odchudzającym się, które poprzez aktywność fizyczną pragną wzmocnić działanie stosowanej przez siebie diety. Jest to zatem propozycja niemal idealna.
Niemal, okazuje się bowiem, że nie wszystkie osoby realizujące zasady aerobicznej 6 Weidera poodchodzą entuzjastycznie do jej rezultatów, a na forach internetowych możemy zapoznać się z bardzo krytycznymi komentarzami. Już ich pobieżna analiza może nam jednak sugerować, że to nie niedostatki 6 Weidera są ich prawdziwą przyczyną, a przede wszystkim – błędy popełniane przez osoby wykonujące ćwiczenia z tego zakresu i potknięcia, które wynikają przede wszystkim z zaniedbania.
Osoby, które decydują się na ćwiczenie godnie z założeniami 6 Weidera powinny zastanowić się zatem nad tym, czy rzeczywiście wykonują program ćwiczeń tak, jak oczekują tego od nich jego twórcy. Na szczęście, odpowiedź na to pytanie nie jest trudna, publikacji poświęconych temu oryginalnemu zestawowi ćwiczeń ułatwiających wyrzeźbienie idealnego brzucha nie brakuje bowiem ani w polskiej prasie, ani na kolejnych stronach internetowych.
Co ważne, dzięki możliwościom Internetu bez trudu znajdziemy nie tylko dokładne opisy kolejnych ćwiczeń, ale również filmy instruktażowe, dzięki którym również możemy liczyć na to, że o nasz brzuch będziemy dbali zgodnie z zaleceniami. W razie wątpliwości, nie zaszkodzi zresztą skonsultować się z trenerem z pobliskiej siłowni.
Artykuł pochodzi ze strony http://www.artykuly.net.p

Latem bieżnie, zimą łyżwy


bieżniaA gdyby tak w każdej gminie wybudować bieżnie? I lodowisko w każdym powiecie, tak żeby można swobodnie chodzić na łyżwy?
Żeby spalić 100 kalorii trzeba biegać przez osiem minut. Podobnie jest z jazdą na łyżwach. Trudno o bardziej efektywne sposoby na odchudzanie. I trudno o dwie tak dobrze uzupełniające w naszym klimacie dyscypliny.
Bieganie sprawdza się latem. Dni są długie, a temperatura odpowiednia. O ile nie ma akurat lata stulecia, kiedy przekracza trzydzieści stopni także wieczorem. Przy takiej pogodzie bieganie to rzeczywista frajda.
I do tego pożyteczna, bo – jak już zostało powiedziane, pozwala w ciągu ośmiu minut spalić sto kalorii. A to znaczy, że biegając przez pół godziny można pozbyć się tych kalorii, które zjadło się w czasie obiadu. Czyli – schudnąć.
Problem tym, że biegać nie bardzo jest gdzie. Bo nie chodzi o to, żeby truchtać dookoła bloku przeciskając się chodnikiem, ale o to, żeby można było się naprawdę poruszać. Do tego niezbędne są bieżnie. A z tymi jest u nas krucho.
Dobre bieżnie, takie, które wybudowano zgodnie z profesjonalnymi zasadami sztuki, to rozwiązanie, które powinny być dostępne w każdym mieście. A nawet więcej – na każdym osiedlu.
W zimie sytuacja jest diametralnie inna. Temperatura na dworze spada, czasem nawet drastycznie. Na mrozie trudno biegać, nie warto jednak całkowicie zarzucać aktywności fizycznej. Przeciwnie – kiedy robi się naprawdę zimno, rozwiązaniem mogą być łyżwy.
Tak, jak w przypadku biegania, jeżdżąc na łyżwach można poruszać się na tyle intensywnie, że anihilacji ulegną zbędne kalorie. Wskaźnik będzie pewnie nieco gorszy niż w przypadku joggingu, jednak ruszać i tak się opłaca.
Problem w tym, że miejsc, w których można założyć na nogi łyżwy i w spokoju pojeździć jest u nas jeszcze mniej. Lodowiska znajdują się przede wszystkim w dużych miastach, a i tam nie zawsze funkcjonują tak, jak się należy.
Co można w takiej sytuacji zrobić? Można próbować działać samodzielnie, jednak jak pokazuje przykład Orlików, jedynie spójna i zaplanowana w skali całego kraju akcja może przynieść właściwe rezultaty.
łyżwy
Na czym mógłby polegać taki program? W przypadku biegania podstawą powinny być bieżnie. A jeśli chodzi o łyżwy – lodowiska. Prosta infrastruktura, dzięki której więcej osób mogłoby uprawiać sport adekwatny do pory roku.
Trzeba oczywiście pamiętać, że taki program wymagałby odpowiedniego finansowania. I to wcale nie małego, zważywszy na to, ile osób chciałoby i mogłoby korzystać z nowoczesnej infrastruktury sportowej.
Zacznijmy od bieżni. Wybudowanie jednej to koszt około 400 tys. zł. Zważywszy na to, że w Polsce jest dziś ponad 2,4 tys. gmin, postawienie bieżni w każdej z nich kosztowałoby w sumie około miliarda złotych. Trzeba jednak pamiętać, że niektóre gminy są większe niż inne. Dotyczy to zwłaszcza tych miejskich. A większość gmin wiejskich to dość rozległe terytorialnie obszary.
Jaki z tego wniosek? Na jedną gminę powinno przypadać kilka bieżni, tak żeby zapewnić znacznie lepszy do nich dostęp. Załóżmy, że byłyby to cztery bieżnie na gminę. W sumie zwiększa to wartość programu do 4 mld zł.
Łyżwy to znacznie trudniejsza sprawa. Wybudowanie sztucznego lodowiska kosztuje nawet 4 mln zł i to bez uwzględnienia ewentualnych kosztów wykupu gruntów. Gdyby chcieć zbudować przynajmniej jedno na gminę, potrzeba by 10 mld zł.
To bardzo dużo, dlatego w przypadku takiego ogólnopolskiego programu trzeba by pomyśleć o samoograniczeniu. Warto rozważyć pomysł budowy lodowisk w każdym powiecie. Tych jest trzysta pięćdziesiąt. Całkowity koszt programu sięgnąłby wówczas 1,5 mld zł.
W sumie na budowę infrastruktury do biegania i jeżdżenia na łyżwach trzeba by około 5,5 mld zł. Jeśliby rozłożyć całość na cztery lata, oznaczałoby to konieczność wysupłania dodatkowych 1,4 mld zł rocznie. To kwota, którą można przełknąć.
Zwłaszcza, że korzyści byłyby spore. Zdrowsi ludzie to bowiem z jednej strony niższe wydatki na leczenie (bo działa profilaktyka) z drugiej wyższa produktywność. A więc – same korzyści. Ci, którzy chcą dbać o sylwetkę zyskaliby możliwość spokojnego biegania i spalania niepotrzebnych kalorii. Bo przecież o to w tym wszystkim chodzi.
Artykuł pochodzi z serwisu www.artykuly.net.pl