Jak wszystkim wiadomo, Włosi wygrali całe mistrzostwa, nie pozotawiając większych złudzeń co do tego, kto był w owym czasie najlepszy na świecie. Niezwykle istotną rzeczą jest fakt, iż wiekszość kadry stanowili wtedy piłkarze klubu Juventus Turyn, któy poniósł tak ogromne straty w związku z Calciopoli. Powracamy teraz na stadion we Wrocławiu. I ponownie, pierwszy raz od dłuższego czasu, większość kadry stanowią piłkarze Juventus Turyn, który jak na razie jest na dobrej drodze do powtórzenia sukcesów z przeszłości (zdecydowanie legalnych). Spróbuję przedstawić to na kadrach z tamtego okresu i z meczu z Polską:
MŚ 2006: trzon drużyny, obok piłkarzy AC Milan, tworzyli właśnie piłkarze, którzy zdobywali Scudetto 2006: G. Buffon, F. Cannavaro, G. Zambrotta, M. Camoranesi, A. Del Piero. I po raz kolejny: Włosi pojawili się w Niemczech, zagrali i wygrali.
Pojawia się wspomniana już analogia do okresu, z którym mamy do czynienia we włoskiej piłce dziś: Juventus Turyn jest na dobrej drodze do Scudetto 2012, a trzon kadry stanowią po raz kolejny piłkarze tego klubu: w wyjściowej jedenastce Włoch na mecz z Polską wybiegło 4 piłkarzy Juventus Turyn, na spotkania eliminacyjne powoływanych było jeszcze dwóch kolejnych, którzy zagraliby we Wrocławiu gdyby nie kontuzje.
Analogia prosta i dająca nieco do myślenia. Włosi, którzy są w świetnej dyspozycji (może poza ostatnim meczem z Urugwajem), są słusznie wymieniani w gronie śisłych faworytów do zdobycia Mistrzostwa Europy a podstawę dużyny po raz kolejny tworzą piłkarze wyżej wymienionego klubu. Czyżby narodził się właśnie nowy Mistrz Europy?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz